Reklama

Zadzwonił, że zabił żonę, a ciało wrzucił do rzeki!

Pijany mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy z informacją, że…”zabił swoją żonę, a jej zwłoki wrzucił do rzeki”. Tym zgłoszeniem „postawił na nogi” policjantów. Jak się okazało, do żadnej zbrodni nie doszło. 71-latek był kompletnie pijany,

Do interwencji doszło w Lubartowie. Zadzwonił na numer alarmowy z informacją, że…. zabił swoją żonę, a jej zwłoki wrzucił do rzeki. Tym zgłoszeniem „postawił  na nogi” kryminalnych lubartowskiej komendy.

- Funkcjonariusze natychmiast pojechali pod wskazany adres z zachowaniem najwyższych środków ostrożności. Na miejscu zastali zgłaszającego 71-letniego mężczyznę, który znajdował się pod widocznym działaniem alkoholu.  Oświadczył policjantom, że właśnie zabił swoją żonę, a zwłoki wrzucił do rzeki. Nie potrafił  jednak powiedzieć, kiedy do tego doszło, ani podać żadnych szczegółów - informuje policja. 

Reklama

Policjanci po dokładnym sprawdzeniu miejsca nie znaleźli jednak żadnych śladów zbrodni. Próbowali dodzwonić się do kobiety, jednak ta w pierwszej chwili nie odbierała telefonu. Skontaktowali się więc z jej synem. Kiedy mundurowi w końcu  dodzwonili się do rzekomej „ofiary”, kobieta potwierdziła, że jest zdrowa i bezpieczna.

W związku z powyższym faktem,  71-latek został poinformowany, że odpowie za  bezpodstawne zgłoszenie interwencji.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    samaawapada lumidela - niezalogowany 2022-12-01 12:36:52

    Bóg tak chciał, więc taka jest wola Boża. Tak mówi mi każdy duchowny, każdy prawdziwy ksiądz. Musimy ufać słowu bożemu. Nie ma co dociekać przyczyn. Wszystko to są wyroki boskie. Tak musiało być.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości