Niebieski wrak bez tablic rejestracyjnych od miesięcy straszy przy ulicy Jana Nowowiejskiego w Łukowie. Mieszkańcy tracą cierpliwość, bo zdewastowane auto stało się bombą z opóźnionym zapłonem.
Przewodniczący Rady Artur Czubaszek złożył właśnie pilną interpelację do burmistrza Piotra Płudowskiego. Samochód ma całkowicie rozbitą i zapadniętą przednią szybę, powybijane okna boczne i sflaczałe koła. Co gorsza, bezmyślni ludzie zrobili z wnętrza pojazdu regularny śmietnik.
Zrujnowany Ford Galaxy stoi w bezpośrednim sąsiedztwie miejsc, gdzie bawią się najmłodsi łukowianie. Wokół pojazdu zalegają ostre, zahartowane odłamki szkła, a z karoserii wystają niebezpieczne, ostre elementy blachy. Każde dziecko może bez przeszkód wejść do środka zdemolowanego grata.
Mieszkańcy mówią wprost: to kwestia czasu, aż dojdzie tu do wypadku. Dodatkowo porzucone auto bezczelnie blokuje i tak cenne miejsce parkingowe na gęsto zaludnionym osiedlu.
Radny Artur Czubaszek domaga się natychmiastowej akcji i odholowania wraku przez służby we współpracy z Komendą Powiatową Policji w Łukowie. Urzędnicy mają podjąć bezwzględne kroki, aby ustalić, do kogo należy niebieski Ford.
Cel jest jasny: porzucony pojazd musi zniknąć z ulicy Nowowiejskiego jak najszybciej. Kosztami całej operacji, odholowania oraz zabezpieczenia wraku w całości zostanie obciążony jego nieodpowiedzialny właściciel.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale afera. Wystarczy zgłosić telefonicznie na policję ze samochód stoi bez tablic i policja zrobi znim porządek. Ale przewodniczacy zarabia na następne odznaczenie. Ach jan o ciężko pracuje. Lubu dubu.
Ale afera. Wystarczy zgłosić telefonicznie na policję ze samochód stoi bez tablic i policja zrobi znim porządek. Ale przewodniczacy zarabia na następne odznaczenie. Ach jan o ciężko pracuje. Lubu dubu.
Ale afera. Wystarczy zgłosić telefonicznie na policję ze samochód stoi bez tablic i policja zrobi znim porządek. Ale przewodniczacy zarabia na następne odznaczenie. Ach jan o ciężko pracuje. Lubu dubu.
Ale afera. Wystarczy zgłosić telefonicznie na policję ze samochód stoi bez tablic i policja zrobi znim porządek. Ale przewodniczacy zarabia na następne odznaczenie. Ach jan o ciężko pracuje. Lubu dubu.