Reklama

TRAGEDIA NA SKRZYŻOWANIU ŚMIERCI! 36-LETNI MOTOCYKLISTA NIE MIAŁ ŻADNYCH SZANS. HUK, POTEM CISZA...

 To były ułamki sekund, które doprowadziły do niewyobrażalnego dramatu. W poniedziałkowe popołudnie w miejscowości Stok Lacki Folwark (woj. mazowieckie) rozegrały się sceny jak z koszmaru. Ryk motocyklowego silnika nagle przerwał przeraźliwy pisk opon i potężny huk. 36-letni motocyklista uderzył w tył osobowego forda, a potem bezwładnie runął na ogrodzenie. Reanimacja nic nie dała. Mężczyzna zginął na miejscu.

 Do tego potwornego wypadku doszło 6 lipca, tuż przed godziną 18:00. To właśnie wtedy, na skrzyżowaniu ulicy Pałacowej i Praga, rozegrał się horror. Pogoda była dobra, widoczność idealna. Co więc poszło nie tak?

Koszmarny finał podróży. Uderzył w auto, potem w płot

Z ustaleń pracujących na miejscu śledczych wyłania się przerażający obraz katastrofy. 36-letni motocyklista z ogromną siłą wjechał w tył forda, za którego kierownicą siedział 45-letni mieszkaniec gminy Siedlce. Siła uderzenia była tak gigantyczna, że kierowcę jednośladu wyrzuciło z maszyny. Mężczyzna z impetem uderzył w pobliskie ogrodzenie posesji.

Reklama

Świadkowie natychmiast ruszyli na ratunek, wezwano służby. Na miejsce błyskawicznie nadjechały karetki pogotowia i sygnale, i policyjne radiowozy. Ratownicy robili wszystko, co w ich mocy, by przywrócić funkcje życiowe młodego motocyklisty. Niestety, obrażenia okazały się zbyt poważne. Lekarz mógł już tylko stwierdzić zgon. 36-latek odszedł na zawsze na mazowieckiej szosie.

Prokurator na miejscu tragedii. Droga była zablokowana

Przez wiele godzin po wypadku ruch w rejonie skrzyżowania ulic Pałacowej i Praga był całkowicie sparaliżowany. Droga została zablokowana, a policjanci kierowali kierowców na objazdy. Na miejscu pod nadzorem prokuratora pracowali technicy kryminalistyczni.

Reklama

– Funkcjonariusze wykonywali oględziny, zabezpieczali ślady oraz gromadzili materiał dowodowy, który pozwoli na dokładne wyjaśnienie okoliczności i przyczyn tego tragicznego wypadku – informuje kom. Ewelina Radomyska z siedleckiej policji.

Wiadomo już, że 45-letni kierowca forda był trzeźwy. Dlaczego doszło do zderzenia? To wykaże śledztwo. Czy zawiodła brawura, nadmierna prędkość, a może sekunda nieuwagi?

Policja apeluje: Ludzie, opamiętajcie się!

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/07/2026 19:35
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości