Rewitalizacja Placu Narutowicza w Łukowie nabiera tempa. Wkrótce przyjedzie granit, ruszy układanie nawierzchni, finisz planowany na październik.
Rewitalizacja placu wkroczyła w kluczowy moment. Od kilku tygodni ekipy budowlane uwijają się przy przygotowaniu solidnej podbudowy, ale to, co najlepsze, dopiero przed nami.
Jak zapowiada burmistrz, lada dzień – w ciągu maksymalnie kilkunastu dni – na plac wjadą ciężarówki z materiałem wykończeniowym. Będzie to granit w kilku wariantach kolorystycznych, który ma całkowicie odmienić klimat tego miejsca. Zaraz po dostawie ruszy układanie nowej nawierzchni, więc z dnia na dzień będziemy widzieć, jak nowe centrum Łukowa rośnie nam w oczach.
Warto pamiętać, że odnowiony plac to tylko część większej całości. Zmiany obejmą również ulice Czerwonego Krzyża i Staropijarską (na odcinku w kierunku ul. Kościelnej).
Dobra wiadomość jest taka, że miasto podpisało już umowę na ten etap prac, a przetarg wygrała ta sama firma, która zajmuje się główną płytą placu. Z punktu widzenia mieszkańców to ogromny plus – jeden gospodarz na całym terenie budowy oznacza lepszą koordynację, mniej logistycznego chaosu i znacznie mniejsze ryzyko opóźnień.

Kiedy w końcu znikną maszyny budowlane? Harmonogram wygląda bardzo optymistycznie. Jeśli po drodze nie wyskoczą żadne niespodziewane problemy, cała inwestycja – zarówno sam plac, jak i okoliczne drogi – zakończy się już tej jesieni. Oznacza to, że po całkowicie nowym Placu Narutowicza przespacerujemy się najprawdopodobniej już w październiku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze