W Mysłowie 60latek miał nagłe zatrzymanie krążenia. Świadkowie, strażacy i ratownicy użyli AED i prowadzili RKO. Mężczyzna trafił do szpitala.
W czwartek, 2 lipca, w miejscowości Mysłów rozegrały się dramatyczne sceny. Życie 60-letniego mężczyzny, u którego doszło do nagłego zatrzymania akcji serca, wisiało na włosku. Dzięki błyskawicznej reakcji świadków oraz wspólnej akcji strażaków ochotników, zawodowców i ratowników medycznych udało się wygrać dramatyczną walkę z czasem.
Wszystko zaczęło się w momencie, gdy mężczyzna niespodziewanie upadł na podłogę. Świadkowie tych chwil grozy natychmiast zadzwonili pod numer alarmowy 112. Stanowisko Kierowania błyskawicznie skierowało na ratunek najbliższe służby. Jako pierwsi na miejsce zdarzenia dotarli druhowie z OSP Dwornia oraz OSP Ksawerynów. Do działań ratowniczych natychmiast dołączyli także zawodowcy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Łukowie.
Sytuacja była niezwykle poważna. Strażacy musieli użyć defibrylatora i bez zbędnej zwłoki rozpoczęli reanimację. Prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową do czasu przyjazdu zespołu pogotowia. Wtedy poszkodowanego przejęli ratownicy medyczni, którzy kontynuowali zaawansowane czynności medyczne.
Wszyscy obecni na miejscu walczyli do skutku. Na szczęście ten heroiczny wysiłek przyniósł upragniony rezultat – 60-latek odzyskał przytomność. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala, gdzie obecnie znajduje się pod czujnym okiem lekarzy. Ta akcja to kolejny dowód na to, jak bezcenna jest szybka pomoc strażaków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze