To wielka radość dla wszystkich, którzy wsparli walkę małego Antosia z neuroblastomą IV stopnia z przerzutami. Zbiórka na jego leczenie przekroczyła zakładany cel, osiągając 563 434 złote, co stanowi aż 113% pierwotnie zaplanowanej kwoty. Chłopiec przeszedł już przeszczep – to ogromny krok w jego długiej walce o zdrowie.
To wielka radość dla wszystkich, którzy wsparli walkę małego Antosia z neuroblastomą IV stopnia z przerzutami. Zbiórka na jego leczenie przekroczyła zakładany cel, osiągając 563 434 złote, co stanowi aż 113% pierwotnie zaplanowanej kwoty. Chłopiec przeszedł już przeszczep – to ogromny krok w jego długiej walce o zdrowie.
Historia Antosia zaczęła się z pozoru niewinnie. Z początkiem marca chłopiec coraz częściej skarżył się na ból brzucha, pojawiły się też krwawienia z nosa. Rodzice, wyczuwając, że dzieje się coś niepokojącego, zgłosili się do lekarza. Kolejne badania przynosiły coraz więcej pytań, aż w końcu zapadła decyzja o biopsji.
Diagnoza, którą usłyszeli kilka dni później, odmieniła życie całej rodziny: neuroblastoma IV stopnia. Nowotwór zdążył już dać przerzuty do węzłów chłonnych w jamie brzusznej oraz do szpiku kostnego w lewej kości biodrowej.
Dzięki ogromnemu zaangażowaniu darczyńców, Antoś mógł przejść kolejne cykle chemioterapii, mimo licznych powikłań, w tym małopłytkowości. Teraz, jak informuje rodzina, chłopiec jest już po przeszczepie i wraz z mamą Izą kontynuuje leczenie w izolacji. Tata i rodzeństwo czekają w domu, z niecierpliwością wypatrując kolejnych dobrych wiadomości.
– Udało się przejść kolejny bardzo ważny etap. I właśnie takie wiadomości chcielibyśmy przekazywać jak najczęściej – przekazała rodzina.
Moment przejścia na oddział przeszczepowy okazał się dla całej rodziny wyjątkowo trudnym przeżyciem. Izabela, mama Antosia, podzieliła się osobistym wpisem, opisującym chwile tuż przed rozpoczęciem izolacji:
"Dziś piszę do was jako Izabela, mama Antosia. Zaczynamy kolejny rozdział naszej walki. Taki, którego boi się każdy rodzic. Dzisiaj przenoszą nas na oddział przeszczepowy. Za chwilę zamkną się za nami drzwi, a po ich drugiej stronie zostanie cały nasz świat."
Jak relacjonuje, przez najbliższe tygodnie ona i Antoś będą żyć w całkowitej izolacji – bez odwiedzin, bez możliwości spotkania się z resztą rodziny.
"Tylko ja i mój synek, który każdego dnia toczy najważniejszą walkę – walkę o życie" – napisała.
Szczególnie poruszający jest fragment dotyczący pożegnania z mężem i tatą trzyletniego Antosia, który – w przeciwieństwie do mamy – nie będzie mógł towarzyszyć synowi na oddziale.
"On również zostanie sam, w strachu, w lęku, bez możliwości przytulenia naszego synka w trudnych chwilach. Będzie czekał po drugiej stronie drzwi" – napisała Izabela, dodając, że nie wie, jak wytłumaczyć małemu dziecku, dlaczego przez tyle tygodni nie zobaczy taty i rodzeństwa.
Mimo bólu rozstania, rodzina zachowuje wiarę i nadzieję na szczęśliwe zakończenie tego etapu:
"Wierzymy, że kiedyś te drzwi otworzą się po raz ostatni… a my wyjdziemy z nich razem, trzymając za rękę naszego synka, z najpiękniejszym słowem, jakie można usłyszeć – ZDROWY."
Mama Antosia zwróciła się również z prośbą do wszystkich, którzy śledzą historię jej syna:
"Jeśli możecie, zatrzymajcie się dziś na chwilę. Wypowiedzcie jedno krótkie: »Boże, czuwaj nad Antosiem«. Dla Was to tylko kilka sekund. Dla nas to ogromna nadzieja i siła."
Choć zbiórka osiągnęła i przekroczyła swój cel, a pasek świeci się już na zielono, rodzina wystosowała ważny apel: to jeszcze nie koniec drogi, a zebrana kwota może nie wystarczyć na pokrycie wszystkich kosztów dalszego leczenia.
Rodzina wciąż czeka na pełny kosztorys kolejnych etapów terapii. Po pełnym wyzdrowieniu planowany jest także wyjazd do Niemiec, gdzie Antoś miałby otrzymać specjalistyczną szczepionkę przeciwko nawrotom choroby – ma ona dać większą szansę na to, że neuroblastoma nigdy nie wróci. Koszty takiego leczenia znacznie przekraczają możliwości finansowe rodziny.
"Jeśli możecie – dołóżcie jeszcze swoją cegiełkę" – apeluje rodzina Antosia, podkreślając, że każda kolejna wpłata przybliża go do pełnego zdrowia i bezpiecznej przyszłości.
Na co dzień z Antosiem w szpitalu przebywa jego mama Iza. Tata pracuje zawodowo, a w opiece nad starszym rodzeństwem ogromnym wsparciem okazała się babcia. Starsza siostra Antosia, Zuzia, rozumie sytuację brata i mocno go wspiera, natomiast młodszy brat Franio bardzo ciężko przeżył wiadomość o jego chorobie.
W chwilach wytchnienia Antoś cieszy się z rzeczy, które kocha najbardziej – dinozaurów, piłki nożnej oraz bajek, które pozwalają mu choć na moment zapomnieć o szpitalnej rzeczywistości.
Zbiórka wciąż trwa – rodzina prosi o wsparcie w dalszym leczeniu Antosia. Każda wpłata, nawet niewielka, przybliża go do zdrowia i bezpiecznej przyszłości bez strachu przed nawrotem choroby.
???? Zbiórkę można wesprzeć pod adresem: pomagam.cancerfighters.pl/zbiorka/antoni-piekarski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze