Reklama

„Spotkamy się w sądzie!” – matka Mikołaja po emisji programu z Teresą G.: „To było przestępstwo z premedytacją”

Po występie Teresy G. w programie „Halo tu Polsat”, w którym padły bezpodstawne i szkalujące oskarżenia wobec rodziny z Łukowa, głos zabrała Beata, matka Mikołaja – męża Julii Gens. W emocjonalnym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych nie tylko zarzuciła Polsatowi nierzetelność i współudział w zniesławieniu, ale też zapowiedziała zdecydowane kroki prawne. Jej słowa nie pozostawiają złudzeń: „Spotkamy się w sądzie, szanowni państwo!”

„Spotkamy się w sądzie, szanowni państwo!” – Beata zapowiada pozew przeciwko Polsatowi

W opublikowanym po emisji programie wpisie Beata wyraziła jednoznaczne stanowisko w sprawie działań redakcji i wystąpienia Teresy G.. Jak napisała:

„Uważamy, że dzisiejsze wystąpienie Teresy G. w programie na żywo było popełnieniem kolejnego przestępstwa z premedytacją!”

Ostre słowa skierowała również bezpośrednio do redakcji „Halo tu Polsat” i całej stacji:

„POLSAT, wam natomiast zarzucamy nierzetelność dziennikarską, bo po pierwsze Teresa G. została zaproszona w charakterze eksperta jako biegła sądowa, którą już nie jest od marca tego roku, a po drugie dopuściliście do sytuacji, w której jej ewidentne urojenia nie zostały stłumione na wizji, tylko jeszcze na bieżąco podsycaliście sensacje bez weryfikacji.”

Reklama

Według kobiety rodzina została świadomie narażona na zniesławienie, a transmisja była w pełni kontrolowalna:

„To, o czym mówiła Teresa G., nie miało nic wspólnego z tematem tego reportażu. Można było zagłuszyć jej wypowiedź chociażby zaplanowanym materiałem filmowym. Tego nie zrobiono.”

Zdecydowanie najmocniejszy przekaz znalazł się w końcówce jej oświadczenia. Rodzina nie ma wątpliwości, że sprawa trafi do sądu:

„Spotkamy się w sądzie, szanowni państwo!”

To zdanie stało się hasłem powtarzanym przez wielu internautów komentujących sprawę. Wypowiedź została szeroko udostępniona i cytowana jako reakcja na bierność redakcji i naruszenie granic etyki medialnej.

Reklama

Rodzina żąda usunięcia materiału i przeprosin

Kobieta nie poprzestała na ostrych słowach. W swoim wpisie jasno przedstawiła żądania wobec stacji:

„Mając na uwadze dobre imię naszej rodziny, żądamy usunięcia materiału z Teresą G. oraz przeprosin!”

Warto przypomnieć, że Teresa G. została skreślona z listy biegłych sądowych decyzją Sądu Okręgowego Warszawa-Praga Południe. W grudniu 2024 roku została objęta diagnozą psychiatryczną, która — jak wskazali biegli — wykluczała jej zdolność rozpoznania znaczenia podejmowanych działań. Mimo to, została zaproszona do ogólnopolskiego programu jako rzekoma ekspertka, a jej wypowiedzi dotyczyły realnych osób prywatnych, zidentyfikowanych i zaangażowanych w trwające sprawy sądowe.

Reklama

Oświadczenie mieszkanki Łukowa to kolejny publiczny głos po komentarzach Julii Gens, radcy prawnego Iwony Samulak oraz setkach internautów, którzy również domagają się reakcji ze strony redakcji Polsatu. Sprawa — jak zapowiadają pokrzywdzeni — znajdzie swój finał w sądzie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/05/2025 11:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości