To miała być zwykła, radosna przejażdżka rowerowa. W jednej chwili doszło do tragedii, która złamała serca całej lokalnej społeczności. 15 lipca w Hucie Dąbrowie rozpędzone auto uderzyło w Martynę i dwójkę jej ukochanych dzieci. Stan młodej mamy był krytyczny – lekarze walczyli o jej życie, a diagnozy brzmiały jak wyrok. Dzisiaj Martyna robi pierwsze ciche kroki w stronę powrotu do swoich maluchów. W tę dramatyczną walkę włączył się sam król disco polo, Skolim, który podczas koncertu na dożynkach w Krzywdzie zwrócił się do tysięcy ludzi ze wzruszającym apelem!
Wycieczka zmieniła się w piekło
Martyna to prawdziwa bohaterka codzienności. Przez ostatni rok samotnie wychowywała dwójkę swoich dzieci, łącząc pracę, opiekę nad domem i pasję do biegania. Zawsze uśmiechnięta, zawzięta, od lat pomagała innym – regularnie oddawała krew i nigdy nie odmówiła wsparcia potrzebującym.
Feralnego 15 lipca wsiadła z dziećmi na rowery. Chwilę później doszło do koszmarnego wypadku. Cała trójka trafiła do szpitala, ale to Martyna odniosła najcięższe obrażenia. Poważnie uszkodzony mózg wprowadził ją w stan minimalnej świadomości. Jej dzieci, choć same ucierpiały, powoli wracają do zdrowia. Ale każdego dnia pytały o mamę...
Rodzina Martyny przeżywała najtrudniejsze chwile w życiu. Od lekarzy słyszeli słowa, które brzmiały jak najsurowszy wyrok. Ale ta silna kobieta postanowiła pokazać, że się nie podda!
Nagle nastąpił przełom, w który mało kto wierzył – Martyna zaczęła samodzielnie oddychać. Kolejnego dnia otworzyła oczy. A chwilę później wykonała delikatny ruch palcami i dłonią. Dla bliskich to był jasny sygnał i prawdziwy cud: mama walczy i chce wrócić do swoich dzieci!
O tragedii młodej mamy dowiedział się popularny wokalista Skolim (Konrad Skolimowski). Podczas niedzielnego koncertu na dożynkach w pobliskiej Krzywdzie artysta nie potrafił przejść obok tego dramatu obojętnie. Ze sceny, przed tłumem fanów, skierował emocjonalne słowa:
– Jedna z nas, dziewczyna, uległa wypadkowi. Martyna. Znamy ją wszyscy. Wiecie, że Martyna i dzieciaczki walczą o życie i zdrowie. Dzieciaczki są troszkę w lepszej kondycji, natomiast Martyna potrzebuje dużo naszej pomocy – mówił poruszony artysta.
Skolim zaapelował do wszystkich obecnych oraz internautów o natychmiastowe udostępnianie zbiórki i wsparcie finansowe. Zapowiedział też licytację swoich koszulek, z której cały dochód trafi na konto leczenia Martyny.
– Pomóżmy, bo to jest jedna z nas. Jej dzieciaczki będą zdrowe, ale ona też musi wrócić do pełni zdrowia. Dla Martyny wszystkiego, co najpiękniejsze. Dużo zdrowia. I niech każdy dzisiaj, po tej naszej imprezie, udostępni zbiórkę. A jak ktoś może wrzucić też kasę, to jest wielkim człowiekiem! – apelował ze sceny Skolim.
Reklama
Przed Martyną najtrudniejszy wyścig w życiu – wyścig o powrót do sprawności i do swoich dzieci, które potwornie za nią tęsknią. Aby miała szansę odzyskać pełną świadomość, musi jak najszybciej rozpocząć kosztowną, intensywną rehabilitację neurologiczną, turnusy rehabilitacyjne, terapię zajęciową i opiekę neurologopedy.
Rodzina Martyny zawsze radziła sobie sama, ale dziś staje przed ścianą. Koszty leczenia przekraczają ich możliwości.
„Nigdy nie sądziliśmy, że będziemy musieli prosić o pomoc. Dziś wiemy, że sami nie damy rady. Prosimy Was: stańcie razem z nami po stronie Martyny. Każda wpłata i każde udostępnienie ma znaczenie!” – apelują zrozpaczeni bliscy.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze