Radny miejski z Łukowa, Sebastian Ignaciuk, zrobił ostatnio furorę na sesji Rady Miasta. Przyniósł ze sobą kubeł na śmieci, aby zwrócić uwagę na problem przepełnionych doniczek przy drogach wojewódzkich w Łukowie. Tego rodzaju happening miał na celu zwrócenie uwagi na nieestetyczny stan, w jakim znajdują się kosze na śmieci w tym regionie.
Sebastian Ignaciuk, w trakcie swojego wystąpienia podczas sesji, poruszył problem gromadzenia się odpadów wokół śmietniczek przy ulicach takich jak Świderska, Żelechowska i Międzyrzecka. Mieszkańcy wielokrotnie skarżyli się na ten stan rzeczy, wskazując na niewystarczającą częstotliwość odbioru śmieci oraz zbyt małe i nieestetyczne kosze. Właśnie te niedogodności widać na załączonych zdjęciach, które zostały zaprezentowane podczas sesji.
Radny Ignaciuk podkreślił, że pozytywnym aspektem tej sytuacji jest zgodność całej Rady w kwestii uznania problemu za ważny i pilny do rozwiązania. Zgromadzeni radni wszyscy zgadzają się, że takie warunki nie mogą dłużej trwać w Łukowie.
Podczas dyskusji pojawiła się sugestia, że niektórzy mieszkańcy wynoszą worki ze śmieciami i wrzucają je do koszy ulicznych, co dodatkowo przyczynia się do przepełnienia tych pojemników. Radny Ignaciuk jednoznacznie skrytykował takie postępowanie, określając je jako "słabe i niewłaściwe".
Jednak na szczęście podjęto już konkretne kroki w celu rozwiązania tego problemu. Władze miasta zobowiązały się do podjęcia działań mających na celu poprawę stanu koszy na śmieci oraz zwiększenie częstotliwości odbioru odpadów. W opinii radnego Ignaciuka, niezależnie od tego, czy mieszkamy przy drodze miejskiej, wojewódzkiej czy krajowej, każdemu mieszkańcowi w XXI wieku należy się minimum standardu w zakresie utrzymania czystości i porządku w naszym mieście.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze