W Sądzie Rejonowym w Łukowie rozpoczął się proces przeciwko Stanisławowi S. i Katarzynie M., oskarżonym o znęcanie się nad zwierzętami. Dramatyczne warunki, w jakich przetrzymywano psy i koty, potwierdzają materiały dowodowe zgromadzone przez Pogotowie dla Zwierząt.
Zgłoszenie do Pogotowia dla Zwierząt dotyczyło posesji przy mieszkaniu socjalnym w Łukowie, gdzie miały przebywać zaniedbane psy i koty. Na miejscu interwencji ujawniono poważne nieprawidłowości. Jeden pies przebywał bez jakiegokolwiek schronienia, leżąc na starej szybie i kocu przy temperaturze -7°C, bez dostępu do wody. Dwa koty były w stanie wymagającym natychmiastowej pomocy: jeden z zaawansowanym kocim katarem, drugi ze złamanym ogonem. Brakowało jakiejkolwiek opieki weterynaryjnej.
Zwierzęta zostały odebrane i przetransportowane do lecznicy, gdzie stwierdzono złamania, infekcje oraz choroby pasożytnicze. Zoopsycholog potwierdził również poważne zaburzenia behawioralne, takie jak lęk, wycofanie i agresja.
O sprawie w mediach społecznościowych poinformowało we wtorek, 20 maja Pogotowie dla Zwierząt, publikując szczegóły dotyczące interwencji i stanu zwierząt.
Podczas rozprawy oskarżeni, Stanisław S. i Katarzyna M., nie przyznali się do winy. Twierdzili m.in., że część zwierząt widocznych na fotografiach nie należała do nich. Stanisław S. podczas przesłuchania sugerował, że "to są psy podstawione". Tymczasem Pogotowie dla Zwierząt jako oskarżyciel posiłkowy dysponowało nagraniami z posesji, na których właściciele identyfikowali zwierzęta jako swoje.
Sprawa została odroczona. Kolejna rozprawa ma się odbyć w sierpniu 2025 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze