Duży obszar gminy, czasochłonne uzgodnienia branżowe i konieczność przeanalizowania licznych wniosków od mieszkańców – to główne powody, dla których Plan Ogólny Gminy Łuków nie zostanie uchwalony w pierwotnym, sierpniowym terminie. Choć oznacza to utratę szansy na refundację kosztów jego przygotowania z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), władze gminy z wójtem Mariuszem Osiakiem na czele uspokajają: prowadzone i planowane inwestycje nie są w żaden sposób zagrożone.
Skomplikowane procedury i czas na uwagi mieszkańców
Podczas 39. sesji Rady Gminy Łuków wójt Mariusz Osiak w swoim sprawozdaniu międzysesyjnym szczegółowo odniósł się do stanu prac nad nowym dokumentem planistycznym. Działania cały czas posuwają się naprzód – 23 czerwca projekt planu ogólnego zyskał pozytywną opinię komisji urbanistycznej, po czym został opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej.
Na przełomie sierpnia i września lub w pierwszej połowie września zaplanowano jego oficjalne wyłożenie do publicznego wglądu. Będzie to czas na otwartą dyskusję oraz składanie uwag przez samych mieszkańców.
Ostateczne uchwalenie planu do końca sierpnia okazało się jednak niemożliwe. Jak podkreślił włodarz gminy, Łuków nie jest w tej sytuacji wyjątkiem. Z powodu wydłużających się i skomplikowanych procedur z poślizgiem zmaga się wiele samorządów w całym kraju, a część gmin w ogóle nie rozpoczęła jeszcze prac nad dokumentem.
Bezpośrednią konsekwencją przekroczenia sierpniowego terminu jest brak możliwości ubiegania się o zwrot nakładów finansowych poniesionych na opracowanie dokumentu w ramach środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Opóźnienie wynika jednak przede wszystkim z dużej powierzchni gminy, konieczności uzyskania opinii od wielu instytucji oraz chęci rzetelnego przeanalizowania wszystkich pism i wniosków składanych przez lokalną społeczność. Władze samorządowe uznały, że precyzja ustaleń oraz uwzględnienie potrzeb mieszkańców są priorytetem – nawet za cenę utraty dofinansowania.
Wójt Mariusz Osiak stanowczo uspokoił radnych, mieszkańców oraz inwestorów, zapewniając, że niedotrzymanie terminu w żaden sposób nie paraliżuje rozwoju gminy ani prowadzonych budów.
– Chcę uspokoić, nic się nie dzieje. Wszystkie zamierzenia inwestycyjne, które są realizowane na terenach objętych planem, mogą być realizowane i nie ma tu żadnej dramatycznej sytuacji – podkreślił Mariusz Osiak podczas obrad.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze