Chwila nieuwagi podczas manewru cofania omal nie doprowadziła do tragedii. W czwartek rano w Radzyniu Podlaskim dostawcza toyota potrąciła 67-letniego mężczyznę. Poszkodowany pieszy z obrażeniami ciała został przetransportowany przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 17 września około godziny 9:00 na drodze dojazdowej do apteki przy ulicy Wisznickiej w Radzyniu Podlaskim.
Z wstępnych ustaleń policjantów ruchu drogowego wynika, że 49-letni mieszkaniec gminy Lubartów, kierujący dostawczą Toyotą Proace, wykonywał manewr cofania. Driver nie zauważył znajdującego się bezpośrednio za pojazdem pieszego i najechał na niego. W wyniku uderzenia 67-letni radzynianin stracił równowagę i upadł na nawierzchnię, doznając obrażeń ciała.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Załoga karetki pogotowia udzieliła poszkodowanemu pierwszej pomocy, a następnie przewiozła go do szpitala na szczegółowe badania.
Mundurowi przebadali obu mężczyzn na zawartość alkoholu w organizmie. Badanie alkomatem wykazało, że zarówno 49-letni kierowca toyoty, jak i 67-letni pieszy byli trzeźwi. Funkcjonariusze prowadzą obecnie czynności wyjaśniające, które mają na celu dokładne ustalenie przebiegu i przyczyn tego zdarzenia.
Mundurowi przypominają, że manewr cofania jest jednym z najbardziej wymagających manewrów drogowych, głównie ze względu na znacznie ograniczone pole widzenia, zwłaszcza w przypadku większych pojazdów dostawczych.
– Rozpoczynając manewr cofania, zawsze należy wcześniej dokładnie upewnić się, czy za pojazdem nie ma innych osób. Przez cały czas jego wykonywania należy stale kontrolować sytuację, mając na uwadze fakt, że za autem w każdej chwili może pojawić się pieszy. Pamiętajmy, że nawet chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii – zaznacza komisarz Piotr Mucha z radzyńskiej policji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze