Oddział położniczy w Łukowie przyjmuje ponad 500 porodów rocznie, przekraczając ministerialne normy, jednak generuje straty finansowe dla szpitala. Starosta Dariusz Szustek podkreśla, że niskie wyceny usług przez NFZ i rosnące koszty wpływają na deficyt, mimo kluczowej roli placówki w regionie. Władze powiatu deklarują walkę o utrzymanie oddziału i apelują o zmiany w finansowaniu.
W czasie ogólnopolskiej dyskusji o reorganizacji oddziałów położniczych porodówka w Łukowie stała się przykładem rynkowego paradoksu. Liczba urodzeń znacznie przekracza ministerialne limity, oddział jest kluczowy dla regionu, a mimo to każda kolejna pacjentka powiększa deficyt budżetowy szpitala. O tej sytuacji opowiedział starosta Dariusz Szustek w dzisiejszym wywiadzie dla Radia Lublin.
Ponad limitem, ale pod kreską
Ministerstwo Zdrowia w planach reorganizacji sugeruje utrzymanie oddziałów, w których rocznie odbywa się co najmniej 400 porodów. Pod tym względem powiat łukowski może czuć się bezpiecznie.
„Nasza porodówka nie jest zagrożona, bo nawet przyjmując ten limit 400 porodów, u nas jest ponad 500” – podkreślił starosta Szustek.
Wysoka liczba porodów nie przekłada się na wynik finansowy. Według starosty w całym kraju trudno znaleźć porodówkę, która nie przynosi strat, co ma wynikać z fatalnej wyceny świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
„Jeżeli one są niedoszacowane, to im więcej kobiet będzie rodzić, tym paradoksalnie deficyt będzie większy” – tłumaczy włodarz powiatu.
Regionalny lider w trudnych czasach
Położenie Łukowa wyróżnia go także na tle sąsiadów. W okolicznych powiatach, na przykład w powiecie radzyńskim, oddziały położnicze zostały już zlikwidowane. Łuków przejmuje więc rolę regionalnego centrum dla kobiet w ciąży. Dla bezpieczeństwa mieszkańców powiatu liczącego sto tysięcy osób ma to podstawowe znaczenie. Starosta deklaruje wprost: samorząd nie pozwoli na zamknięcie porodówki.
Szerszy problem finansowania szpitala
Kłopoty oddziału położniczego są częścią szerszej sytuacji Szpitala Powiatowego w Łukowie. Placówka przez lata uchodziła za dobrze zarządzaną i zwykle zamykała rok z dodatnim wynikiem, tymczasem ubiegły zakończyła z wynikiem około 20 milionów złotych na minusie.
Za tak dużą stratę, według władz powiatu, odpowiadają głównie:
Mimo tych trudności władze powiatu stawiają na rozwój i bezpieczeństwo pacjentów. Starosta Szustek zaznacza, że dopóki dyrekcja szpitala radzi sobie z utrzymaniem płynności finansowej, placówka będzie walczyć o zachowanie wszystkich oddziałów i liczyć na zmiany systemowe w wycenie usług medycznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze