Kiedy we wtorek, 25 lutego, o godzinie 11:43 w Dąbiu zawyły syreny, nasi ochotnicy natychmiast ruszyli do Łukowa. Na miejscu okazało się, że woda zbiera się w niebezpiecznych miejscach i trzeba ją jak najszybciej wypompować. To była walka z żywiołem na dużą skalę, wymagająca użycia ciężkiego sprzętu i ogromnego wysiłku fizycznego.
Praca strażaków
Druhowie z OSP KSRG Dąbie pracowali ramię w ramię z zawodowcami z Państwowej Straży Pożarnej w Łukowie. Ratownicy musieli błyskawicznie rozstawić pompy, by zapobiec zalaniu mienia i większym stratom. Cała akcja pokazała, jak świetnie zgrani są nasi lokalni bohaterowie z zawodowymi służbami, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo sąsiadów.
Dzięki szybkiej reakcji strażaków sytuację udało się opanować, zanim woda wyrządziła poważne szkody. Po zwinięciu sprzętu ochotnicy z Dąbia wrócili do swojej remizy, pozostając w pełnej gotowości. To zdarzenie udowadnia, że mieszkańcy mogą spać spokojnie, wiedząc, że pomoc nadejdzie na czas.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze