Gdy duża modernizacja głównego placu miasta spełzła na niczym pojawiła się koncepcja okrojonego remontu. Łukowski samorząd chciał rozebrać, a potem odbudować pomnik „Pamięci Powstańców Łukowian”. Na placu pojawić się też miał nowy krzyż.
Burmistrz Piotr Płudowski przekonał radnych, by przeznaczyli 350 tys. zł na prace. Samorząd chce rozebrać, a potem odbudować pomnik „Pamięci Powstańców Łukowian”. Na placu pojawi się też nowy krzyż bo poprzedni powaliła wichura.
– Planujemy poprawić estetykę placu. Zmiany będą dotyczyły zieleni, ale nie chodzi o wycinkę. Pojawi się tam więcej drzew i to takich solidnych – zaznacza burmistrz Piotr Płudowski. – Z kolei przy 100–letnim Dębie Wolności część kostki będzie rozebrana, tak by poprawić warunki dla systemu korzeniowego dębu, bo chcemy by jeszcze nam służył – podkreślał jeszcze w kwietniu Płudowski.
Przetarg miał być rozstrzygnięty, ale nie został. Nie było chętnych. Burmistrz Płudowski nie kryje zaskoczenia.
- Zazwyczaj zgłasza się wiele firm. Mamy trudności z wyłonieniem wykonawców bo jest dużo ofert. Ten przetarg maił charakter otwarty - mówił dziś (26 maja) na sesji włodarz.
Należy spodziewać się, że miasto lada moment ogłosi kolejne otwarcie ofert. Może tym razem uda się wyłonić wykonawcę i Plac Narutowicza choć częściowa zyska nowy blask.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może niech temat ogarnie powiat
Gdyby BURMISTRZ chciał zrobić plac to miał projekt i finansowanie i pozwolenie na budowę, ale nie bo Szustkowy projekt i wyglądałoby alternatywnie. A tak mamy bekę z alternatywnej inwestycji wg alternatywnego projektu. ŻENADA DO KWADRATU
Może niech temat ogarnie powiat
Gdyby BURMISTRZ chciał zrobić plac to miał projekt i finansowanie i pozwolenie na budowę, ale nie bo Szustkowy projekt i wyglądałoby alternatywnie. A tak mamy bekę z alternatywnej inwestycji wg alternatywnego projektu. ŻENADA DO KWADRATU