Zamiast czekać na wywóz śmieci sprzed posesji, coraz częściej pakujemy auto i sami jedziemy do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Dane za 2025 rok pokazują czarno na białym: PSZOK przestał być tylko „miejsce na śmieci”, a stał się ważnym punktem na mapie naszych codziennych, proekologicznych nawyków. Prawie 2000 ton – to się nazywa odpowiedzialność!
W minionym roku przez bramy PSZOK-u, prowadzonego przez Zakład Oczyszczania Miasta, przewinęły się prawie 2 tysiące ton odpadów przywiezionych przez samych mieszkańców. Dokładnie 1993,375 ton. To potężna masa nieczystości, które zamiast zalegać gdzieś na obrzeżach czy w przydomowych zakamarkach, trafiły w ręce specjalistów. Punkt obsługuje łącznie około 47 tysięcy osób z miasta i gminy – i widać, że coraz więcej z nas traktuje to jako naturalny sposób na porządek.
Jeśli spojrzymy na statystyki z ostatnich pięciu lat, widać niesamowitą dynamikę. W samym mieście jeszcze w 2021 roku przywieźliśmy niespełna 557 ton. W 2025 roku było to już ponad 1566 ton! Jeszcze bardziej imponuje postawa mieszkańców gminy: zaledwie 120 ton w 2022 roku kontra ponad 427 ton w ubiegłym roku. Ta tendencja wzrostowa nie jest przypadkowa – po prostu nauczyliśmy się, że PSZOK to najwygodniejsze i najuczciwsze rozwiązanie dla problematycznych odpadów.
Do PSZOK-u nie jeździmy z byle czym. To miejsce na odpady, które wymagają specjalnego traktowania. W mieście królowały odpady biodegradowalne (ponad 621 ton), meble i stare materace (340 ton) oraz gruz z domowych remontów (blisko 308 ton). Co ciekawe, w naszych autach lądują też rzeczy drobne, ale istotne: od opon, przez tekstylia, aż po stare leki czy świetlówki z rtęcią, których w żadnym wypadku nie wolno wyrzucać do zwykłego kosza.
Zarząd PUIK nie ma wątpliwości: za tymi liczbami nie kryją się żadne skomplikowane akcje, a po prostu my – mieszkańcy. Rosnąca świadomość ekologiczna to nie puste hasło, a realne działanie. Coraz lepiej segregujemy „u źródła” i po prostu chcemy żyć w czystszym otoczeniu.
Dowiezienie odpadów do punktu to dla wielu z nas już nie przykry obowiązek, ale wyraz dbałości o nasze wspólne podwórko. Wygląda na to, że łukowianie bardzo mocno wzięli sobie do serca zasadę: „czysta gmina to nasza wspólna sprawa”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze