Reklama

KOSZTOWNE „PRAWO DO DYMU”: Łukowski PEC płaci miliony za emisje. Czy ekociepłownia uratuje nasze portfele?

Ponad 3,3 miliona złotych – tyle w samym 2025 roku musiał wydać łukowski PEC, by móc legalnie wypuszczać dym z kominów przy ul. Świderskiej. Choć spółka wypracowała zysk, unijny system handlu emisjami (EU ETS) pozostaje potężnym obciążeniem, zmuszając miasto do zakupu tysięcy dodatkowych uprawnień na giełdzie.

 

Giełdowe polowanie na uprawnienia

Walka o czyste powietrze ma swoją bardzo konkretną cenę, którą odczuwamy wszyscy. Zgodnie z unijnymi rygorami, Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Łukowie musi rozliczyć każdą tonę wyemitowanego dwutlenku węgla.

Darmowa pula 2 860 jednostek, którą otrzymała spółka, okazała się jedynie kroplą w morzu potrzeb. Aby dopełnić formalności, PEC musiał ruszyć na zakupy i dokupić na giełdzie aż 6 016 sztuk uprawnień. To właśnie to giełdowe „polowanie” sprawiło, że z kasy przedsiębiorstwa wypłynęło dokładnie 3 302 270 PLN.

Reklama

ZOBACZ: PEC Łuków osiąga ponad milion złotych zysku pomimo spadku przychodów

Kredyt na „podatek od dymu”

Wydatki na uprawnienia są tak potężne, że spółka musiała szukać wsparcia w bankach. Wykazany w najnowszym raporcie kredyt zaciągnięto nie tylko na zakup opału na sezon grzewczy, ale właśnie na sfinansowanie zakupu uprawnień do emisji CO2.

To pokazuje  sytuację lokalnej energetyki, która musi zapożyczać się, by opłacić unijne daniny. W samym 2025 roku łukowska ciepłownia wyemitowała do atmosfery ponad 19 tysięcy ton gazów, z czego lwią część stanowił dwutlenek węgla.

Reklama

ZOBACZ: Powiat Łukowski przeciw limitom na badania w szpitalu z długiem 16 milionów. Apel do premiera Tuska

Ratunek w biomasie

Kulisy tych gigantycznych wydatków tłumaczą, dlaczego budowa Ekologicznej Ciepłowni jest dla Łukowa sprawą gardłową. Nowy obiekt, na który ogłoszono już przetarg, będzie opalany biomasą, czyli paliwem odnawialnym.

Przejście na zieloną energię pozwoli spółce uzyskać status efektywnego systemu ciepłowniczego. W praktyce oznacza to drastyczne ograniczenie kosztów „prawa do dymu”, które obecnie pożerają miliony złotych, mogące trafić na modernizację sieci przy łukowskich osiedlach

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/05/2026 14:54
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości