Kiedy 13 czerwca nad Aleksandrowem zebrały się ciemne chmury, organizatorzy festynu rodzinnego pewnie mieli chwilę zwątpienia. Zupełnie niepotrzebnie. Mieszkańcy pokazali, że kiepska pogoda to żadna wymówka, i tłumnie ruszyli na plac. Efekt? Gwar, śmiech dzieciaków i impreza, którą lokalna społeczność zapamięta na długo.
Dzieciaki miały w nosie prognozy – szalały na dmuchańcach do ostatniej minuty i biegały z całymi rękami w kolorowych tatuażach. Klimat rasowego festynu podkręcał zapach prażonego popcornu i waty cukrowej, po które bez przerwy ustawiały się kolejki.
Co ważne, obok czystej zabawy znalazło się miejsce na coś bardzo pożytecznego. Sporo działo się wokół namiotów służb ratunkowych. Strażacy z OSP Łazy przyjechali swoim wozem i cierpliwie pokazywali sprzęt, a policjanci z Łukowa pozwolili dzieciakom obmacać radiowóz od środka i włączyć sygnały, co dla wielu maluchów było chyba największą atrakcją dnia. Bardzo fajną robotę zrobił też Radek Burzyński, który uczył dzieciaki pierwszej pomocy. Dzięki szkole podstawowej, która pożyczyła profesjonalnego fantoma, każdy mały ratownik mógł spróbować swoich sił w uciskaniu klatki piersiowej.
Głównym punktem programu, jak to na wsi bywa, było też dobre jedzenie. Tutaj do akcji wkroczyły panie z KGW „Stokrotki”, które odpaliły grille z kiełbaskami i przygotowały masę domowych słodkości. Z kolei miejscowa biblioteka zamieniła swój stolik w wielką pracownię artystyczną, dbając o to, żeby młodzi kreatywnie spędzili czas.
Ten dzień pokazał, że jak w Aleksandrowie wszyscy skrzykną się do pomocy, to nie ma mocnych. Pani sołtys, gmina, lokalna pizzeria Da Grasso – każdy dorzucił od siebie jakąś cegiełkę, czy to w postaci gadżetów na nagrody, czy pomocy organizacyjnej.
Impreza skończyła się wieczorem, a organizatorzy już teraz po cichu liczą na to, że za rok uda się to powtórzyć. Patrząc na to, jak dopisała frekwencja, mieszkańcy na pewno nie będą mieli nic przeciwko. Zostaje tylko trzymać kciuki za lepsze słońce następnym razem!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze