W czwartek, 20 listopada, bardzo wcześnie rano, doszło do groźnego zdarzenia w Popławach-Rogalach, blisko Łukowa. Cztery osoby, w tym trójka małych dzieci, zatruły się cichym zabójcą – tlenkiem węgla, czyli czadem. Strażacy szybko przyjechali na miejsce i potwierdzili obecność trującego gazu. Na szczęście, wszystkie osoby poszkodowane trafiły do szpitala. Ten przypadek to jasny sygnał: każdy dom potrzebuje czujnika dymu i czadu!
W miejscowości Popławy-Rogale, która leży w gminie Trzebieszów, doszło do niebezpiecznej sytuacji. W czwartek, 20 listopada, tuż po godzinie 5:40, strażacy dostali ważną wiadomość. Ktoś podejrzewał, że w jednym z domów jednorodzinnych ulatnia się tlenek węgla. W środku znajdowały się cztery osoby: dwoje dorosłych i trójka małych dzieci. Strażacy, którzy szybko przyjechali na miejsce, mieli ze sobą specjalne urządzenia pomiarowe.
Dzięki tym urządzeniom mogli sprawdzić, czy w domu jest czad. Niestety, potwierdzili to. Czad był w bardzo dużym stężeniu! Wszystkie osoby, które były wtedy w domu, od razu trafiły do szpitala. To była szybka akcja, bo czad jest bardzo niebezpieczny. Strażacy od razu wyłączyli to, co mogło być jego źródłem, i porządnie wywietrzyli cały dom.
Ważna informacja: w tym domu nie było czujki tlenku węgla!
To tak, jakby jechać samochodem bez pasów bezpieczeństwa. Przypominamy: przegląd komina, sprawne ogrzewanie i czujka dymu oraz czadu to podstawa bezpieczeństwa w każdym domu. Nie czekaj, aż statystyki dopiszą Twoją rodzinę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze