W sieci i mediach co chwilę pojawiają się niepokojące wieści na temat bezpieczeństwa dzieci. Gdy wokół rośnie napięcie, kluczowe okazują się nie tylko procedury czy działanie służb, ale to, co robimy na co dzień w domach – nasza obecność, uważność i zwykła, spokojna rozmowa z dziećmi.
Eksperci i psycholodzy powtarzają to od lat: najlepszą ochroną dla dziecka jest zaufanie do rodziców i opiekunów. Znajdźmy chwilę w ciągu dnia, żeby zapytać, jak minęły lekcje, co słychać u znajomych z klasy i na co dzieciaki trafiają, kiedy przeglądają internet. Ważne, by wysłuchać ich bez machania ręką i bez natychmiastowego oceniania. Kiedy młody człowiek czuje, że może przyjść do nas z każdym problemem – także z tym, który budzi w nim wstyd albo strach – nie będzie bał się poprosić o pomoc, gdy wydarzy się coś złego.
Równie ważne jest rozmawianie o tym, jak traktujemy innych. Uczmy dzieci empatii i odpowiedzialności za swoje słowa i gesty. Tłumaczmy, że wyśmiewanie, zastraszanie czy namawianie do przemocy to nigdy nie jest zabawne, a szukanie pomocy u dorosłych w trudnej sytuacji to dowód odwagi, a nie żaden powód do wstydu.
Miejskie szkoły i przedszkola w Łukowie działają zgodnie z procedurami i trzymają rękę na impulsie. W tutejszych placówkach nie wydarzyło się nic niepokojącego, co wymagałoby wkraczania służb, a miasto jest w stałym kontakcie z dyrektorami szkół oraz odpowiednimi instytucjami.
Słowa uznania należą się łukowskiej Policji, która dba o porządek i czuwa nad bezpieczeństwem mieszkańców. Podziękowania należą się też samym mieszkańcom – za zachowanie zimnej krwi i dojrzałe podejście do pojawiających się w przestrzeni publicznej plotek.
W czasach, gdy sensacyjne wiadomości rozchodzą się w mgnieniu oka, priorytetem jest rozsądek. Nie powielajmy niepotwierdzonych plotek, bo to tylko niepotrzebnie nakręca spiralę strachu.
Jeśli cokolwiek budzi nasz realny niepokój, zgłaszajmy to od razu Policji albo dyrekcji szkoły. Nie weryfikujmy takich sygnałów na własną rękę na grupach w mediach społecznościowych.
Zróbmy wszystko, żeby żadne dziecko w naszym otoczeniu nie czuło się osamotnione. Pomagajmy im rozumieć to, co słyszą wokół, bez straszenia i budowania atmosfery zagrożenia. Bądźmy po prostu blisko, uważni i gotowi do rozmowy. Czasem jedno spokojne "jestem tu, powiedz mi o tym" robi większą różnicę, niż nam się wydaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze