Abp Andrzej Dzięga rezygnuje z urzędu z powodu problemów zdrowotnych. Papież przyjął decyzję
Abp Andrzej Dzięga (ur. 14 grudnia 1952 w Radzyniu Podlaskim), metropolita szczecińsko-kamieński, ogłosił swoją rezygnację z urzędu, informując o tym osobiście księży. Decyzję podjął z powodu problemów ze zdrowiem, co wyjawił w ujawnionym liście.
W oświadczeniu nuncjatury apostolskiej w Polsce poinformowano, że papież Franciszek przyjął rezygnację abp. Dzięgi, a tymczasowym administratorem apostolskim "sede vacante" został bp koszalińsko-kołobrzeski Zbigniew Zieliński. Hierarcha nie będzie zarządzał archidiecezją do czasu wyznaczenia nowego arcybiskupa.
Chociaż Stolica Apostolska nie ujawniła powodów rezygnacji, to było ono oczekiwane z uwagi na skandal związany z działalnością ks. Andrzej Dymera w ośrodku młodzieżowym w Szczecinie. Mimo pojawiających się oskarżeń abp. Dzięga awansował duchownego na wyższe stanowiska, co krytykują komentatorzy.
W liście do księży metropolita szczecińsko-kamieński tłumaczy swoją rezygnację problemami zdrowotnymi. Tomasz Terlikowski, katolicki publicysta, krytykuje tę narrację, nazywając ją "oczywistym kłamstwem". Zarzut ten potwierdza również RMF FM, sugerując, że Watykan wiedział o winie abp. Dzięgi od kilku tygodni.
Tomasz Terlikowski ocenia enigmatyczność oświadczenia nuncjatury jako skandaliczną, sugerując, że arcybiskup nadal "oszczędnie dysponuje prawdą". W liście duchowny tłumaczy swoją decyzję problemami zdrowotnymi, jednak komentatorzy domagają się pełnej transparentności w tej sprawie.
Czytaj nasze portale: eradzyn.pl, lukow.tv, turyki.pl, tudeblin.pl, egarwolin.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak naprawdę winna jest Jaruga-Nowacka która przypieczętowała dyktat niedorozwojów w temacie pedofilii.
Tak naprawdę winna jest Jaruga-Nowacka która przypieczętowała dyktat niedorozwojów w temacie pedofilii.