Siedemdziesiąt lat minęło, od kiedy mieszkańcy Jeleńca postanowili założyć u siebie ochotniczą straż ogniową. Dziś druhowie świętują okrągły jubileusz, a o historii i znaczeniu tej jednostki mówił prezes Powiatowego Związku OSP, Janusz Kozioł.
W połowie drogi między Łukowem a Radoryżem
Jeśli spojrzeć na mapę całego powiatu, Jeleniec ze swoim 70-leciem plasuje się dokładnie w połowie strażackiej stawki. Z jednej strony mamy dojrzałe jednostki, jak ta w Łukowie z ponad 130-letnią tradycją, z drugiej – zupełnie młode, jak w Radoryżu, która nie dobiła jeszcze do pierwszej dekady.
– Siedemdziesiąt lat to mimo wszystko piękny wiek i ogromny dorobek. Do setki i wielkiego jubileuszu zostały nam już tylko trzy dekady. Obyśmy wszyscy, a przynajmniej większość z nas, mogli tego doczekać – przyznaje Janusz Kozioł.
Szacunek dla pionierów i życzenia na kolejne dekady
Jubileusz to najlepszy moment, żeby wracać do korzeni. Szef powiatowych struktur OSP mocno akcentował rolę ludzi, którzy przed laty budowali tę straż od zera.
– Trzeba oddać hołd i złożyć szacunek tym, którzy 70 lat temu zechcieli tu, w Jeleńcu, stworzyć podwaliny pod straż ogniową. Dali tak mocne fundamenty, że jednostka nie tylko przetrwała próby czasu, ale wszystko wskazuje na to, że dalej będzie pisać swoją historię – podkreśla prezes.
Na koniec Janusz Kozioł skierował ciepłe słowa do druhów – zarówno tych z długim stażem, jak i tych, którzy dziś wyjeżdżają do akcji:
– Dziękuję wszystkim, którzy przez te 70 lat działali dla lokalnej społeczności, i tym, którzy tworzą jednostkę dzisiaj. Życzę, żeby ta historia trwała jak najdłużej, a setnego jubileuszu życzę z całego serca wszystkim strażakom i samemu sobie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze