Strażacy z Ferdynandowa, Woli Gułowskiej i PSP Łuków interweniowali na posesji, gdzie koty wpadły do zalanej studni. Niestety nie przeżyły.
Mieszkańcy Ferdynandowa długo nie zapomną sobotniego popołudnia. Około południa, 25 kwietnia, ciszę w okolicy przerwał dźwięk syren strażackich. Druhowie z miejscowej OSP, którzy zabezpieczali trasy V Duathlonu oraz XXXIII Międzywojewódzkich Biegów Pamięci gen. Franciszka Kleeberga w Woli Gułowskiej, nagle musieli przerwać swoje zadania i ruszyć do innego zgłoszenia.
Do straży dotarła informacja, że na terenie jednej z prywatnych posesji w Ferdynandowie kilka kotów wpadło do głębokiej studni wypełnionej wodą. Każda minuta mogła decydować o ich losie, dlatego na miejsce skierowano nie tylko strażaków z Ferdynandowa, ale też druhów z OSP Wola Gułowska oraz zastęp z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Łukowie.
Po dojeździe na posesję ratownicy odgrodzili teren i zaczęli walkę z czasem. Kluczowe było obniżenie poziomu wody w studni, by dostać się do uwięzionych zwierząt, więc strażacy rozwinęli sprzęt i rozpoczęli odpompowywanie wody. Działania okazały się trudne technicznie i zajęły sporo czasu.
Gdy ratownikom wreszcie udało się dostać do wnętrza studni, potwierdził się najgorszy scenariusz – koty nie przeżyły upadku do zalanego zbiornika. Strażakom pozostało już tylko wydobyć martwe zwierzęta i przekazać miejsce właścicielom posesji.
Po zakończeniu działań na prywatnej posesji zastępy wróciły do swoich wcześniejszych zadań przy zabezpieczaniu tras kolarzy i biegaczy w Woli Gułowskiej.
Na miejscu działali:
OSP Ferdynandów
OSP Wola Gułowska
KP PSP Łuków
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze