Kolejne miasto na mapie biznesowych planów króla latino? Konrad Skolimowski podczas jednej ze swoich transmisji na TikToku rzucił zdanie, które natychmiast rozgrzało internautów z Lubelszczyzny. Choć artysta był oszczędny w słowach, fani od razu zaczęli liczyć, którą z kolei stacją w jego sieci mogłoby być to miasto.
Biorąc pod lupę dotychczasowe wypowiedzi i medialne doniesienia, sieć paliwowa Skolima rośnie w naprawdę niezłym tempie. Żeby w ogóle osadzić Lublin w tym układance, warto przypomnieć, jak wygląda dotychczasowa mapa inwestycji:
Czeremcha (Podlasie) – absolutnie pierwsza, flagowa stacja artysty tuż przy granicy z Białorusią, która ruszyła pod koniec października 2025 roku. Głośno zrobiło się o niej błyskawicznie – zarówno przez jaskrawy, różowy design, jak i głośne akcje z cenami w tle (przypomnijmy choćby symboliczne 4,99 zł za litr benzyny przed świętami 2025 roku).
Okolice Szczecina (woj. zachodniopomorskie) – lokalizacja, którą sam Skolim oficjalnie potwierdził w lutym 2026 roku w rozmowie z portalem kupbilecik.pl.
Olecko (Warmia i Mazury) – miejscowość, o której ogólnopolskie media trąbiły we wrześniu 2026 roku w kontekście kolejnego przyczółka na mapie.
Białystok – miasto, które również co jakiś czas przewijało się w kuluarowych doniesieniach i spekulacjach fanów.
Jeśli połączyć kropki i przypomnieć sobie słowa artysty ze skrótu wywiadu dla Radia Eska – gdzie Skolim rzucił, że w tym samym czasie zakupywane są aż cztery albo i sześć stacji, a ich uruchomienie hamują głównie zawiłe formalności oraz dokumentacja prawna – Lublin byłby co najmniej piątą lub szóstą lokalizacją w całym tym biznesowym portfelu. To zarazem pierwsze miasto ze ściany wschodniej położone poza samym Podlasiem, o którym wokalista w ogóle publicznie zająknął.
Na ten moment pytań jest o wiele więcej niż konkretnych odpowiedzi. Fani na grupkach żywo dyskutują, czy Konrad Skolimowski zdecyduje się na budowanie zupełnie nowego obiektu od przysłowiowej zera, czy raczej powtórzy scenariusz znany z Czeremchy. Przypomnijmy: tam po prostu przejęto już istniejącą stację, fundując jej totalny, krzykliwy lifting w barwach marki.
Jedno jest pewne: TikTok to dla Konrada Skolimowskiego doskonałe narzędzie do budowania napięcia i testowania nastrojów wokół swoich pomysłów. Dopóki jednak artysta nie sprecyzuje swoich słów w oficjalnym oświadczeniu, kierowcom z Lublina i okolic nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na kolejne transmisje i z ciekawością śledzić ruchy króla latino.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze