To były chwile prawdziwego horroru na ulicy Sitkowskiego w Radzyniu Podlaskim. Bezmyślny 52-letni kierowca wsiadł za kółko forda, mając w organizmie potężną dawkę alkoholu. Swoją szaleńczą jazdę zakończył z hukiem na pniu drzewa. Jakby tego było mało, zaraz po wypadku próbował dać nogi z miejsca zdarzenia! Na drodze stanęli mu jednak bohaterscy świadkowie.
Wszystko rozegrało się we wtorkowe popołudnie, tuż po godzinie 18:00. Spokój mieszkańców przerwał nagle potężny huk gniecionej blachy. Na łuku drogi kierowca forda mondeo kompletnie stracił panowanie nad kierownicą. Rozpędzone auto wypadło z jezdni i z ogromną siłą uderzyło w rosnące przy chodniku drzewo. Przód osobówki został doszczętnie zmiażdżony, co doskonale widać na policyjnym zdjęciu (zobacz: image_d33441.png).
Kierowca miał niesamowite szczęście, że przeżył to zderzenie – z maski auta właściwie nic nie zostało. Zamiast jednak podziękować losowi i czekać na pomoc, 52-latek z Radzynia pomyślał tylko o tym, jak ratować własną skórę. Wysiadł z rozbitego wraku i zaczął uciekać pieszo!
Na całe szczęście na miejscu byli czujni świadkowie. Widząc, co się święci, ludzie nie wahali się ani chwili. Ruszyli za uciekinierem, błyskawicznie go obezwładnili i pilnowali do czasu przyjazdu radiowozu.
Gdy na miejsce dotarli mundurowi, szybko okazało się, dlaczego drogowy pirat tak bardzo spieszył się do ucieczki. Kiedy policjanci kazali mu dmuchnąć w alkomat, wynik po prostu zszokował – mężczyzna miał w wydychanym powietrzu ponad 2 promille alkoholu!
Mało? Gdy funkcjonariusze sprawdzili jego nazwisko w policyjnym systemie, złapali się za głowy. Bezczelny kierowca w ogóle nie miał prawa jazdy!
– Samochód 52-latka został odholowany na parking strzeżony – informuje aspirant sztabowy Piotr Woszczak z radzyńskiej policji.
Finał tej pijackiej eskapady będzie wyjątkowo bolesny. Skasowany ford (widoczny na fotografii image_d33441.png) to dopiero początek problemów bezmyślnego 52-latka. Mężczyzna odpowie przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz bez wymaganych uprawnień. Grozi mu za to surowa kara – nawet do 3 lat bezwzględnego więzienia! Podwójny fuks, że tym razem nie zabił nikogo na chodniku...
ZOBACZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze