Ostatnia kolejka sezonu. Własne boisko. Przeciwnik — lider rozgrywek ŁKS Orlęta II Łuków. Olimpia Okrzeja nie dała się zaskoczyć i wygrała 2:1.
Trzy punkty zostają w Okrzei.
Od pierwszego gwizdka było widowisko. Obie drużyny grały w piłkę — nie w unikanie porażki. Kibice dostali mecz, na który czekali.
Pierwszą krew puściła Olimpia. Maciek Pawłowski wyszedł sam na sam z bramkarzem i nie zmarnował okazji. 1:0.
Przed przerwą trzy kolejne sytuacje do podwyższenia — i trzy razy zabrakło centymetra albo ułamka szczęścia. Wynik do przerwy — wciąż 1:0.
W drugiej połowie głos zabrał Chmielu. Rzut wolny wykonany perfekcyjnie — piłka w siatce, wynik 2:0. Ładniej się nie dało.
Goście nie złożyli broni. W końcówce trafili z dystansu i zrobiło się 2:1. Nerwówka do ostatniego gwizdka.
Ale Olimpia wytrzymała.
Skład: Skwarek — M. Pawlak, J. Pawlak, Matera, Łubianka — Pietrzak, D. Chmiel, Ochnik, Stonio — Mucha, Pawłowski. Zmiennicy: Kamiński, Lazurek, M. Chmiel, Cizio, Czyzio, Pieńkosz.
Sezon zamknięty — co zostaje
Trzecie miejsce w tabeli. Dobry wynik — ale w Okrzei czuć że mogło być więcej. I dobrze że czuć. To znaczy że poprzeczka jest ustawiona wysoko.
Sezon dał doświadczenie, wnioski i głód walki o więcej. Następny zaczyna się od nowa — ale nie od zera.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze