Rada Powiatu Łukowskiego jednogłośnie przyjęła uchwałę, która dostosowuje dotychczasowe zasady udzielania i rozliczania dotacji dla szkół publicznych i niepublicznych do nowych przepisów obowiązujących od 2025 roku. Zamiast subwencji oświatowej, pojawiły się potrzeby oświatowe – a to dopiero początek zmian!
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Łukowskiego radni jednogłośnie przyjęli nowelizację uchwały z 2018 roku dotyczącej trybu udzielania i rozliczania dotacji dla podmiotów oświatowych. Główna zmiana wynika z wprowadzenia od 1 stycznia 2025 roku nowego modelu finansowania jednostek samorządu terytorialnego – zlikwidowano pojęcie subwencji oświatowej, które funkcjonowało przez lata, a w jego miejsce pojawiło się pojęcie potrzeb oświatowych.
– Rada Powiatu w roku 2018 przyjęła uchwałę, która określała te zasady. Teraz, po zmianach ustawowych, konieczne było jej dostosowanie – tłumaczył Dyrektor PZO Krzysztof Konstanty.
Choć zmieniła się nazwa, sposób wyliczania dotacji pozostaje oparty na dotychczasowym algorytmie naliczania. W praktyce oznacza to, że zasady przekazywania środków finansowych dla niepublicznych szkół nie ulegają zmianie.
W ramach nowelizacji wprowadzono też nowy paragraf, który umożliwia prowadzenie całego procesu udzielania i rozliczania dotacji w formie elektronicznej. Choć nie jest to jeszcze obowiązek, to – jak podkreślił Krzysztof Konstanty – jest to ruch w stronę przyszłych zmian, takich jak elektroniczne faktury czy zarządzanie dokumentacją online.
– To możliwość, a nie obowiązek. Powiat Łukowski będzie mógł z niej skorzystać, choć dziś jeszcze nie musi – dodał dyrektor.
Uchwała, zanim wejdzie w życie, trafi do oceny przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Lublinie, która wyda opinię w tej sprawie. Zdaniem przedstawicieli powiatu, uchwała powinna spotkać się z aprobacją Izby.
Podczas głosowania w sesji udział wzięło 20 radnych – wszyscy byli za.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zlikwidowano pojecie subwencji a pojawiło się pojęcie potrzeb......Kak zwał,tak zwał ,aby ruch w interesie.Jest się czym zająć, jak to w biurokracji.Okazja do sesji i pogadania.A i dieta wpadnie.Kilka godzin grzania stołków.Rozbuchaną mamy administrację i drogie państwo.Ten aspekt poruszył w sposób interesujący jeden z kandydatów. w obecnej kampanii wyborczej.Celnie trafił.Nikt z władzy tematu nie porusza ,bo wiadomo,trzeba chronić swoje terytorium.Oczywistym jest że w skali kraju problem urasta ,do rozmiarów na tyle godnych i opłacalnych, aby się nim zająć.Chodzi przecież o nasz wspólny ,budżet państwowy.
Zlikwidowano pojecie subwencji a pojawiło się pojęcie potrzeb......Kak zwał,tak zwał ,aby ruch w interesie.Jest się czym zająć, jak to w biurokracji.Okazja do sesji i pogadania.A i dieta wpadnie.Kilka godzin grzania stołków.Rozbuchaną mamy administrację i drogie państwo.Ten aspekt poruszył w sposób interesujący jeden z kandydatów. w obecnej kampanii wyborczej.Celnie trafił.Nikt z władzy tematu nie porusza ,bo wiadomo,trzeba chronić swoje terytorium.Oczywistym jest że w skali kraju problem urasta ,do rozmiarów na tyle godnych i opłacalnych, aby się nim zająć.Chodzi przecież o nasz wspólny ,budżet państwowy.