Reklama

KRAJ: Postawił się bezprawiu covidowemu. Chcieli go zamknąć – wygrał!

Marcin Koza, symbol oporu przedsiębiorców w czasie lockdownu, wygrał proces sądowy. Sąd uznał, że prokuratura nie udowodniła, iż otwierając klub, sprowadził on zagrożenie dla życia i zdrowia. Mimo uniewinnienia, wyrok pozostawia wątpliwości co do oceny działań państwa.

   Sąd Okręgowy w Rybniku uniewinnił Marcina Kozę. Właściciel klubu Face 2 Face wygrał proces po czterech latach batalii prawnej. Sąd orzekł, że prokuratura nie udowodniła mu zarzutu sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób. Wyrok ten kończy jedną z najgłośniejszych spraw dotyczących sprzeciwu obywatelskiego wobec pandemicznych restrykcji.

Symboliczny proces i zarzuty prokuratury

Sprawa dotyczyła wydarzeń ze stycznia i lutego 2021 roku. W czasie tzw. lockdownu Marcin Koza otworzył swój lokal, łamiąc wprowadzone rozporządzeniem zakazy. Prokuratura oskarżyła go o popełnienie przestępstwa z art. 165 § 1 Kodeksu karnego. Jej zdaniem, działania przedsiębiorcy stworzyły realne zagrożenie epidemiologiczne.

Reklama

W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Barbara Wajerowska-Oniszczuk podkreśliła kluczową kwestię. Istotne było nie samo złamanie zakazu. Prokuratura musiała udowodnić, że w klubie faktycznie istniało zagrożenie dla zdrowia i życia gości. Zdaniem sądu, oskarżyciel nie przedstawił na to wystarczających dowodów.

Sąd pomija kwestię niekonstytucyjności lockdownu

Sędzia pominęła jednak kluczowy argument obrony, czyli niekonstytucyjność pandemicznych obostrzeń. „Ta kwestia nie jest jednak rzeczą pierwszorzędną w tej sprawie [...] Sąd nie będzie zatem się do tej kwestii odnosił” – stwierdziła sędzia Wajerowska-Oniszczuk. Uznała, że sąd nie ocenia legalności zakazu, a jedynie skutki jego złamania.

Reklama

To stanowisko jest sprzeczne z orzecznictwem Sądu Najwyższego. W uchwale siedmiu sędziów z 26 kwietnia 2023 r. (sygn. III PZP 6/22) stwierdzono, że ograniczenia praw i wolności wprowadzane rozporządzeniami były niekonstytucyjne. Oznacza to, że nielegalność lockdownu jest zasadą prawną, a nie jedynie opinią obrony.

Gorzkie zwycięstwo i pytania o przyszłość

Dla Marcina Kozy wyrok jest słodko-gorzkim zwycięstwem. Z jednej strony sąd potwierdził jego niewinność. Z drugiej jednak uniknął oceny działań aparatu państwa. Przez lata przedsiębiorca był nękany, a z pokrzywdzonego stał się oskarżonym. Sprawiedliwości stało się zadość tylko częściowo. Niewinny uniknął kary, ale odpowiedzialni za łamanie praw obywatelskich wciąż pozostają bezkarni.

Reklama

Sprawa klubu Face 2 Face rodzi fundamentalne pytanie. Kiedy polskie sądy w pełni rozliczą bezprawne działania władzy z okresu pandemii?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości