Czy my, łukowianie, potrafimy w ekologię? Najnowsze podsumowanie od Przedsiębiorstwa Usług i Inżynierii Komunalnej (PUIK) pokazuje jasno: jest naprawdę dobrze, a nasze codzienne nawyki zmieniają się na lepsze. Choć ogólnie produkujemy nieco mniej śmieci, to te, które trafiają do kubłów, są posegregowane coraz dokładniej. Niektóre statystyki to wręcz lokalne rekordy.
Plastik i papier mamy opanowane
Większość z nas nie zastanawia się już dwa razy, do jakiego koloru wrzucić butelkę po wodzie czy stary karton. Żółte i niebieskie pojemniki wrosły w nasz krajobraz. Tylko w zeszłym roku z łukowskich gospodarstw odebrano:
ponad 1133 tony tworzyw sztucznych i metali,
ponad 513 ton szklanych opakowań,
ponad 457 ton papieru i tektury.
Co ciekawe, ilość plastiku lądującego w odpowiednich workach systematycznie rośnie. W porównaniu z 2021 rokiem zbieramy go o blisko 70 ton więcej. To dowód na to, że segregacja stała się dla nas po prostu automatycznym, domowym odruchem.
Prawdziwym hitem okazała się jednak segregacja odpadów kuchennych i ogrodowych. W ubiegłym roku PUIK odebrał od nas blisko 1800 ton bioodpadów, a kolejne 621 ton sami dowieźliśmy do PSZOK-u.
Najlepsze jest to, że te obierki, trawa czy liście nie marnują się na wysypisku. PUIK przerabia je na kompost. W zeszłym roku spółka wyprodukowała i przekazała do obrotu aż 2300 ton środka PRO-PLON PLUS, który wraca na pola i do ogrodów, żeby użyźniać glebę. Tworzymy więc w Łukowie realny, zamknięty obieg.
Żeby nie było idealnie – wciąż mamy twardy orzech do zgryzienia, jeśli chodzi o stare meble, materace czy dywany. Liczba odpadów wielkogabarytowych dosłownie wystrzeliła. Podczas miejskich zbiórek zebrano ich aż 147 ton (prawie trzy razy więcej niż rok wcześniej!), a do PSZOK-u dostarczyliśmy kolejne 340 ton. Wygląda na to, że w zeszłym roku w Łukowie panował prawdziwy szał remontowy.
Z drugiej strony mamy też powód do dumy. Praktycznie przestaliśmy bezmyślnie mieszać śmieci. Ilość zupełnie niesegregowanych odpadów komunalnych spadła do symbolicznych 300 kilogramów w skali całego roku! Dla porównania: jeszcze w 2021 roku takich wymieszanych "w ciemno" śmieci było aż 28 ton. Różnica jest kolosalna.
Pracownicy PUIK podkreślają, że klucz do sukcesu leży bezpośrednio w naszych domach. Coraz rzadziej traktujemy kosz jako bezdenną studnię na wszystko. Myślimy o tym, co kupujemy i jak to wyrzucamy. Świetnie radzimy sobie też z drobiazgami, które wymagają uwagi – w zeszłym roku udało się zebrać ponad tonę przeterminowanych leków i 110 kg zużytych baterii, które dzięki temu nie zatrują środowiska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze