W nowym wydaniu tradycyjne wykopki przyciągnęły blisko 60 osób. Motyki w rękach, ziemniaki z pola zebrały się w tempie godzinnym. Seniorzy podkreślają, że praca ta to nie tylko ruch na świeżym powietrzu, lecz także okazja do spotkania z sąsiadami. Po wysiłku, wszyscy zjednoczyli się przy ognisku na „miedzy”, gdzie czekał na nich podpiwek i kiełbaski pieczone na ognisku. Integracyjna atmosfera i opowieści o dawnym życiu wiejskim dopełniły udanego dnia.