Czy ci ludzie w ogóle mają sumienie?! W Siedlcach doszło do skandalu, który mrozi krew w żyłach. Z dwóch sklepów PSS „Społem” bezczelni złodzieje ukradli puszki z pieniędzmi zbieranymi na ratowanie życia 8-letniego Dawidka Bierkata. Chłopiec cierpi na bezwzględną, śmiertelną chorobę – dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). Rodzice malucha są wykończeni, ale ze łzami w oczach błagają: – Nie zostawiajcie nas! Pasek zbiórki stoi, a nasz synek powoli traci siły…
To wydarzenie wstrząsnęło mieszkańcami Siedlec i całej Polski. Martyna i Łukasz Bierkatowie każdą wolną chwilę spędzają na walce o życie ukochanego synka. Wyjeżdżone kilometry, setki odbieranych telefonów, organizowane festyny, nieprzespane noce i nieustanny, paraliżujący strach. A do tego cios ze strony podłych złodziei, którzy połaszczyli się na datki wrzucane przez ludzi dobrego serca do puszek w lokalnych sklepach.
– Nie potrafimy opisać bólu, który czujemy. Za każdą z tych puszek stała nadzieja. Każda złotówka przybliżała nas do celu. Do szansy na przyszłość dla naszego dziecka. Czy ktoś pomyślał, że za tą zbiórką stoi mały chłopiec, którego życie jest dla nas wszystkim? – pyta ze szlochem zrozpaczona mama chłopca.
Przez pierwsze cztery lata rodzice Dawidka byli przekonani, że wychowują w pełni zdrowego, radosnego chłopca. Ciąża przebiegała wzorowo, poród bez komplikacji. Prawda wyszła na jaw zupełnie przypadkowo, podczas rutynowego badania krwi. Próby wątrobowe były koszmarnie podwyższone.
Po miesiącach niepewności i specjalistycznych badań w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie państwo Bierkatowie usłyszeli diagnozę, która brzmiała jak wyrok: Dystrofia mięśniowa Duchenne’a (DMD).
To okrutna, rzadka choroba genetyczna, która bezlitośnie niszczy i powoli uśmierca po kolei wszystkie mięśnie w ciele. Dzieci najpierw przestają chodzić i siadają na wózki. Potem pojawiają się problemy z połykaniem, aż w końcu choroba atakuje płuca i serce. Dzieci powoli gasną na oczach swoich najbliższych.
Dawidek ma już 8 lat. Jest coraz bardziej świadomy tego, co się wokół niego dzieje. Widzi, że różni się od kolegów ze szkoły. Nie ma siły biegać, a jego nóżki stają się coraz słabsze – łydki są przerośnięte, a chód stał się kaczkowaty. Wchodzenie po schodach graniczy z cudem. Mimo że chłopiec dzielnie ćwiczy na rehabilitacji i pływa na basenie, podstępny wróg nie odpuszcza.
– Coraz częściej słyszymy od niego: „Mamo, tato, jestem zmęczony… nie mam siły… muszę odpocząć”. Mimo to nasz mały bohater pyta, jak może nam pomóc przy zbiórce. Serce pęka na pół, gdy musimy odpowiadać na jego trudne pytania – opowiadają poruszeni rodzice.
Ratunkiem dla Dawidka jest innowacyjna terapia genowa w USA, która jako jedyna na świecie może zatrzymać ten okrutny proces. Jej cena jednak dosłownie zwala z nóg – wynosi kilkanaście milionów złotych!
Dla zwykłej rodziny taka kwota jest wręcz nie do wyobrażenia. Zbiórka na portalu Siepomaga.pl posuwa się jednak bardzo powoli, a pasek postępu stoi niemal w miejscu.
– Żyjemy w wiecznym pośpiechu. Jesteśmy już wykończeni – i fizycznie, i psychicznie. Niestety, patrzymy na pasek zbiórki i ogarnia nas paraliżujący strach. Przyszłość bez podanej terapii po prostu nas przeraża – wyznają wycieńczeni rodzice.
Mimo bezczelnej kradzieży i ogromnego bólu, państwo Bierkatowie nie zamiaru się poddać. W sklepach PSS „Społem” w Siedlcach stanęły już nowe puszki. Rodzice wciąż głęboko wierzą w to, że ludzie o dobrych sercach nie zostawią ich w tej nierównej walce.
– Błagamy Was o pomoc! Prosimy o każdą, nawet najmniejszą wpłatę, o udostępnienie naszej apelacji i o dobre słowo. Dawidek ma tylko jedno dzieciństwo, a my mamy tylko jedno marzenie — żeby nasz synek żył i dorastał. Pomóżcie nam zdążyć! – apelują rodzice.
Nie bądź obojętny na cierpienie tego małego chłopca i podłość złodziei! Każda, nawet najmniejsza wpłata, daje Dawidkowi szansę na życie.
Wpłać dowolną kwotę na zbiórkę: www.siepomaga.pl/dawid-bierkat
Udostępnij informację o zbiórce w swoich mediach społecznościowych – niech świat dowie się o walce Dawidka!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze