Reklama

Rekordowa kwota i wielkie serca. Piknik charytatywny w Stoczku Łukowskim zakończył się sukcesem!

Mieszkańcy gminy i miasta Stoczek Łukowski po raz kolejny udowodnili, że potrafią zjednoczyć się wokół szczytnego celu. Rodzinno-sportowy piknik charytatywny zorganizowany przez LKS Dwernicki przeszedł już do historii, a jego bilans przerosł najśmielsze oczekiwania. Podczas wydarzenia zebrano imponującą kwotę 63 274,34 zł oraz 5 euro!

 Zapach świeżego, domowego ciasta unoszący się nad placem, donośny ryk silników wjeżdżających na teren motocykli i tłum ludzi, którym zwyczajnie chciało się zrobić coś dobrego. Rodzinno-sportowy piknik charytatywny organizowany przez LKS Dwernicki Stoczek Łukowski już za nami, a jego finałowy bilans po prostu wbija w ziemię. Na konto akcji wpłynęła imponująca kwota: dokładnie 63 274,34 zł oraz 5 euro!

Kiedy w ten weekend mieszkańcy Stoczka i okolic ruszyli na plac, szybko stało się jasne, że lokalna mobilizacja osiągnęła skale, jakiej dawno tu nie widziano. Stoiska przygotowane przez niezastąpione Koła Gospodyń Wiejskich – od gospodń z Guzówki, Zgórznicy, Świderek i Stoczka, przez panie z Mizar, Ros, Kobiałek, Stareго Jamielnika, Toczysk, Jagodnego, Jamielnika-Kolonii, Kisielanek, Turczanek, Kienkówki, Zabielanek, aż po Stare Kobiałki – uginały się pod ciężarem tradycyjnych smakołyków. Każde stoisko miało swój unikalny klimat, a rozmowom i śmiechom nie było końca.

Reklama

– Sami do końca nie wierzyliśmy, że uda się to tak błyskawicznie dopiąć na ostatni guzik. Ludzie po prostu ruszyli do pomocy z marszu, jeden drugiego mobilizował – opowiadała nam jedna z wolontierzek, oceniając skalę zaangażowania lokalnej społeczności.

W akcję włączył się absolutnie każdy, kto mógł. O sprawny przebieg i bezpieczeństwo dbali druhowie z OSP Stoczek Łukowski, OSP Rosy oraz OSP Zgórznica. Za rytm i dobrą energię odpowiadali DJ Chudy i DJ Kuszpit's, a potężną dawkę adrenaliny zapewniły kluby motocyklowe CWS oraz Armaty, których maszyny przyciągnęły tłumy zaciekawionych dzieciaków. Nie zabrakło też wsparcia od lokalnych przedsiębiorców – w tym piekarni Oskroba, sklepu Kubuś, a także darczyńców dostarczających wędliny, wodę czy opał. Ogromną pracę wykonała dyrekcja oraz pracownicy Zespołu Oświatowego z Ewą Cizio na czele, a także miejscowi księża.

Reklama

Ogromny ciężar organizacji wzięło na siebie środowisko sportowe. Trenerzy, zawodnicy LKS Dwernicki oraz rodzice młodych piłkarzy spędzili na dopinaniu szczegółów całe dnie, a nad logistycznym chaosem czuwała m.in. Anna Bodzyńska-Celej.

Wzruszenia i dumy z osiągniętego wyniku nie kryła prezes klubu, Beata Kielak.

– Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że w tak krótkim czasie potrafiliśmy się zorganizować i wspólnie stworzyć coś naprawdę wyjątkowego. Pokazaliśmy, że kiedy pojawia się realna potrzeba, potrafimy się zjednoczyć i bez wahania podać pomocną dłoń. Niech to dobro wraca do każdego z Was ze zdwojoną siłą – podsumowuje Beata Kielak, prezes LKS Dwernicki Stoczek Łukowski.

Reklama

Mieszkańcy Stoczka po raz kolejny udowodnili, że solidarność to dla nich nie puste hasło z plakatów, a czysta rzeczywistość. Poprzeczka przed kolejnymi inicjatywami wisi teraz bardzo wysoko.

Źródło: Materiały własne - lukow.tv Aktualizacja: 19/10/2026 06:17
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości