Reklama

POLREGIO inwestuje ponad pół miliarda w używane spalinowe pociągi do 2027 roku

POLREGIO podpisało umowę na 23 używane spalinowe składy za prawie 515 mln zł, które mają odmienić sytuację na trasach regionalnych. Po modernizacji i polonizacji taboru pierwsze pociągi pojawią się na torach pod koniec 2027 roku. Inwestycja odpowiada na liczne awarie i oczekiwania pasażerów oraz przygotowuje przewoźnika na nadchodzącą liberalizację rynku kolejowego.

 Masowe odwoływanie pociągów, awarie starzejących się spalinówek i bezradni pasażerowie marznący na peronach w Gorzowie czy Żaganiu – tak przez ostatnie lata wyglądała kolejowa codzienność w wielu regionach. POLREGIO próbuje wreszcie zatrivać ten kryzys. Przewoźnik właśnie dopiął kontrakt z firmą Public Transport Service na dostawę do 23 używanych spalinowych zespołów trakcyjnych. Wartość umowy? Prawie 515 milionów złotych. Pierwsze składy mają wyjechać na tory pod koniec 2027 roku.

Zgoda na zakup używanego taboru to efekt presji ze strony pasażerów oraz samorządów. Umowa w opcji podstawowej zakłada zakup 15 pojazdów, ale przewoźnik zostawił sobie furtkę na dokupienie kolejnych ośmiu jednostek.

Reklama

Co tak naprawdę kupuje przewoźnik?

Do floty POLREGIO trafią spalinówki dobrze znane z europejskich torów: trzyczłonowe, niskopodłogowe pociągi typu TALENT (D644.0) oraz Pesa Atribo (ATR220M). Wyprodukowano je w pierwszej dekadzie XXI wieku. Każdy taki skład zmieści minimum 200 pasażerów, a dzięki opcji łączenia pojazdów w tzw. trakcję wielokrotną, w godzinach szczytu będzie można podwoić pojemność pociągu.

Dlaczego postawiono na pociągi używane, a nie fabrycznie nowe? Sprawa rozbija się o czas i pieniądze.

– To już druga umowa, jaką POLREGIO zakłada z Public Transport Service na dostawy spalinowych pojazdów. Używane składy są po prostu rozsądną alternatywą – tak pod kątem terminu dostawy i ceny, jak i późniejszej ekonomiki użytkowania – wyjaśniał bez ogródek Robert Karwasz, prezes Public Transport Service.

Reklama

Wyścig z czasem i otwarcie rynku

Dla POLREGIO ta inwestycja to nie tylko łatanie dziur taborowych, ale też przygotowanie do rynkowego trzęsienia ziemi. Już niedługo w Polsce ruszy liberalizacja rynku kolejowego, co oznacza, że państwowy przewoźnik straci swój dotychczasowy monopol i będzie musiał stawać do przetargów z zagraniczną konkurencją.

– Za cztery lata czeka nas pełne otwarcie rynku. Chcemy utrzymać pozycję i być konkurencyjni. Bez inwestycji w tabor – również ten spalinowy, do obsługi tras bez sieci trakcyjnej – po prostu nie przetrwamy – mówił wprost Andrzej Pawłowski, prezes POLREGIO, podczas uroczystego podpisania umowy w Zielonej Górze.

Reklama

Pawłowski zaznaczył od razu, że pierwsze zmodernizowane maszyny trafią w rejony, gdzie sytuacja jest najbardziej napięta – w tym na linie województwa lubuskiego.

Na te deklaracje od razu zareagowały lokalne władze. – Kupno tych pociągów to ważny krok do przodu. Nie ukrywamy jednak, że jako województwo oczekujemy jasnej deklaracji: solidna część tej puli musi trafić bezpośrednio na nasze, lubuskie tory, by wreszcie uspokoić sytuację z połączeniami – skomentował z dystansem wicemarszałek województwa lubuskiego, Grzegorz Potęga.

Reklama

Gruntowna modernizacja i polonizacja

Zanim pociągi zabiorą pierwszych pasażerów, muszą przejść pełny serwis, polonizację systemów i modernizację wnętrz. Firma Public Transport Service ma na to 24 miesiące w przypadku zamówienia podstawowego oraz do 30 miesięcy dla opcji dodatkowej. Pierwsze maszyny wyjadą z warsztatów pod koniec 2027 roku.

Mimo że składy mają już swoje lata, standard ma odpowiadać współczesnym wymogom. Wszystkie pociągi będą bezprzedziałowe i w pełni klimatyzowane. Przewidziano ramy i windy dla wózków inwalidzkich, dostosowane toalety, monitoring oraz miejsca na co najmniej cztery rowery w każdym składzie.

Reklama

Warto dodać, że to kolejny tego typu ruch spółki. W 2025 roku POLREGIO sprowadziło pięć innych spalinówek – w tym pojazd LINT41, który po przejściu testów na torze doświadczalnym w Żmigrodzie lada moment ma zasilić regularne linie. Czy 23 pociągi spalinowe wystarczą, by uzdrowić sytuację na trasach regionalnych? Pasażerowie przekonają się o tym za dwa lata.

Źródło: Materiały własne - lukow.tv Aktualizacja: 19/10/2026 05:56
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości