Artur Sulej z Łukowa miał bardzo ciężki wypadek na trasie A2. To tata chłopca, który gra w piłkę w naszym klubie Orlęta Łuków. Pan Artur jest w szpitalu, a jego przyjaciele proszą nas wszystkich o pomoc, żeby jego rodzina i firma mogły przetrwać ten trudny czas.
Wypadek na autostradzie
Wszystko stało się pod koniec listopada, rano, niedaleko miejscowości Baranów. Pan Artur jechał lawetą i uderzył w tył ciężarówki, która stała na poboczu. Uderzenie było tak silne, że na miejsce musiał przylecieć helikopter ratunkowy. Zabrali go do szpitala w Grodzisku Mazowieckim. Policja sprawdziła, że kierowcy byli trzeźwi, ale droga do Warszawy była przez jakiś czas zamknięta.
Zdrowie pana Artura
Nasz sąsiad bardzo mocno ucierpiał. Ma połamany kręgosłup, nogę i rękę. Przeszedł już wiele operacji. Przez jakiś czas lekarze utrzymywali go w śpiączce, żeby organizm mógł odpocząć. Teraz leży na oddziale ortopedycznym. To będzie długa droga, zanim znów zacznie chodzić. To trochę tak, jakby ktoś nagle musiał uczyć się wszystkiego od nowa.
Pomoc dla rodziny i firmy
Pan Artur sam prowadził firmę transportową. Sam naprawiał auta i wszystkiego pilnował. Teraz, gdy leży w szpitalu, firma może sobie nie poradzić. bliscy założyli zbiórkę pieniędzy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze