Bal sołtysa w Zgórznicy zakończył się dramatem - trzy rozbite auta, ucieczka kierowcy Audi do lasu i pasażer z 0,8 promila alkoholu. Kierowca poszukiwany. Szczęśliwie nikt nie ucierpiał.
To miała być spokojna, taneczna noc w świetlicy w Zgórznicy w gminie Stoczek. Bal sołtysa trwał w najlepsze, gdy nagle potężny huk przerwał muzykę i śmiech gości.
Uczestnicy wybiegli z budynku. Ich oczom ukazał się widok trzech rozbitych aut. W oddali widać było Audi, które z piskiem opon uciekało w stronę lasu. Po drodze samochód zniszczył element siłowni plenerowej i wjechał w piaskownicę, w której jeszcze tego samego dnia bawiły się dzieci.
Sprawcy zatrzymali auto na skraju zarośli i uciekli pieszo w krzaki. Na miejsce natychmiast wezwano policję.
W zderzeniu ucierpiały samochody: Opel Zafira, Volkswagen Passat i Ford Fiesta. Auta należały do samorządowców z gminy Stoczek.
Po kilku minutach na miejscu pojawił się policyjny patrol. Mundurowym udało się bardzo szybko ustalić jednego z pasażerów feralnego Audi. Młody mężczyzna zapewniał, że był jedynie pasażerem i „nie wie, kto prowadził auto”.
Według nieoficjalnych informacji Łuków TV, badanie alkomatem wykazało u niego 0,8 promila alkoholu. Nie jest też wykluczone, że w jego organizmie znajdowały się inne niedozwolone substancje, np, narkotyki.
Czynności policji trwały ponad półtorej godziny. Do tej pory nie udało się zatrzymać kierowcy Audi.
– To cud, że nikomu nic się nie stało. Huk był ogromny, myśleliśmy, że zawalił się dach – mówi jeden z uczestników balu.
Okolicznosc zdarzenia bada policja!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze