To był najtragiczniejszy rok w ostatnim pięcioleciu. Choć ogólna liczba interwencji straży pożarnej spadła, bilans ofiar przeraża: w 2025 roku na terenie powiatu łukowskiego w wyniku wypadków i zdarzeń życie straciły aż 33 osoby. Wstrząsająca analiza statystyk pokazuje, że liczba tragedii wzrosła drastycznie – jeszcze rok wcześniej opłakiwaliśmy 22 ofiary.
Statystyki Komendy Powiatowej PSP w Łukowie za rok 2025 nie pozostawiają złudzeń: to był czarny rok dla bezpieczeństwa mieszkańców. Podczas gdy całkowita liczba zdarzeń spadła (z 1174 w 2024 roku do 1043 w 2025 roku), liczba osób, które nie wróciły do domów, gwałtownie skoczyła w górę.
Najwięcej dramatów rozegrało się podczas tzw. miejscowych zagrożeń, głównie wypadków drogowych, gdzie życie straciło 31 osób (z czego 2 osoby zginęły w pożarach budynków). To najgorszy wynik w całym analizowanym pięcioleciu; dla porównania w 2021 roku śmierć w podobnych zdarzeniach poniosło łącznie 13 osób.
Dzieci na celowniku zagrożeń
Najbardziej poruszającym punktem najnowszego raportu jest tragiczny rekord dotyczący najmłodszych mieszkańców. Rok 2025 okazał się bezlitosny – w wypadkach i pożarach rannych zostało aż 28 dzieci.
Jest to najwyższy wynik w całym analizowanym pięcioleciu (2021–2025). Dla porównania liczba rannych dzieci w poprzednich latach wynosiła:
Skala pomocy udzielanej maluchom i nastolatkom rośnie w zastraszającym tempie. Jeszcze cztery lata temu, w 2021 roku, poszkodowanych dzieci było blisko pięciokrotnie mniej. Ratownicy przyznają otwarcie: rok 2025 był pod tym względem rekordowy i najbardziej pracowity w całej ostatniej historii powiatu. Gdzie tak naprawdę w naszym powiecie jest najniebezpieczniej? Spójrzmy prawdzie w oczy: mapy zagrożeń to nie tylko nudne tabelki w urzędowych raportach. To realny obraz tego, co dzieje się za naszymi oknami. Analiza danych za 2025 rok pokazuje wyraźny podział na „gorące punkty”, gdzie strażacy praktycznie nie zdejmują hełmów, i miejsca, w których żyje się zdecydowanie spokojniej.
Oto co mówią nam statystyki:
To tutaj alarmy włączają się najczęściej. Oba te samorządy trafiły do kategorii o najwyższym stopniu zagrożenia (ZIVG).
Miasto Łuków: W minionym roku strażacy interweniowali tu aż 226 razy. Większość z tego to nie pożary, a tzw. miejscowe zagrożenia – wypadki, kolizje i inne sytuacje wymagające pilnej pomocy.
Gmina Łuków: Tu licznik stanął na 200 wezwaniach. Co niepokoi najbardziej, to właśnie w gminie wybucha najwięcej pożarów w całym powiecie (aż 70 w ubiegłym roku). Wszyscy wciąż mamy w pamięci pożar bazy transportowej w Ławkach – straty sięgające 2 milionów złotych to brutalna lekcja tego, jak szybko żywioł może pochłonąć dorobek życia.
Kolejne miejsca na liście to gminy, w których strażackie syreny rozbrzmiewały w ubiegłym roku ponad 100 razy:
Gmina Krzywda: 108 zdarzeń.
Gmina Stanin: 102 interwencje. Niestety, w dużej mierze to efekt wypadków na drogach. Gęsty ruch i pośpiech sprawiają, że to właśnie tutaj statystyki niebezpiecznie szybują w górę.
Choć w gminie Stoczek Łukowski liczba interwencji była niższa (68), to właśnie tutaj rozegrał się „finansowy dramat” roku. Pożar instalacji fotowoltaicznej w zakładzie w Starych Kobiałkach kosztował właścicieli aż 5 milionów złotych. To rekordowa suma, która pokazuje, że awarie nowoczesnych systemów potrafią być potwornie kosztowne.
Na drugim końcu zestawienia mamy wreszcie optymistyczne wieści. Gmina Wojcieszków została uznana za najbezpieczniejszy rejon w całym powiecie, otrzymując najniższy możliwy stopień zagrożenia (ZIIG). Mieszkańcy tej części powiatu mogą odetchnąć z ulgą – statystyki są tu dla nich wyjątkowo łaskawe.
Patrząc na mapę powiatu, widać wyraźnie: niemal połowa wszystkich niebezpiecznych zdarzeń koncentruje się w bezpośrednim sąsiedztwie miasta i gminy Łuków. To tamtejsza infrastruktura i duży ruch sprawiają, że strażacy mają pełne ręce roboty.
Te liczby to nie powód do paniki, ale ważny sygnał. Tam, gdzie jest większy ruch i gęstsza zabudowa, po prostu musimy być bardziej uważni. Niech to będzie dla nas wszystkich przypomnienie: sprawdzajmy domowe instalacje, zdejmijmy nogę z gazu na drodze i rozglądajmy się wokół siebie. Niezależnie od tego, czy mieszkasz w "centrum zagrożeń", czy w najspokojniejszym zakątku powiatu – bezpieczeństwo zaczyna się od naszej własnej czujności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze