Reklama

Ruszyła zbiórka na pomoc prawną dla kierowcy spod Łukowa, który ma zapłacić ponad milion euro

Zbigniew Czubaszek, kierowca spod Łukowa, którego historia poruszyła tysiące Polaków, nie zamierza się poddawać. Mimo dramatycznej sytuacji finansowej – po tym jak chorwacki urząd celny nałożył na niego solidarną karę w wysokości 1 100 000 euro – zdecydował się walczyć dalej. W sieci ruszyła oficjalna zbiórka, której celem jest zgromadzenie funduszy na pomoc prawną w procesie toczącym się przed sądem w Zagrzebiu.

Cel: 100 tysięcy złotych. Na pomoc prawną, tłumaczenia i proces

Na platformie zrzutka.pl pojawiła się oficjalna zbiórka zatytułowana: „Na prawników, na walkę z niesprawiedliwym wyrokiem” Organizatorem jest Damian Czubaszek, syn kierowcy. W ciągu pierwszych dni udało się zebrać 281 zł z docelowych 100 000 zł. Do końca zbiórki pozostało 90 dni.

Zebrane środki mają zostać przeznaczone na: opłacenie zespołu prawników reprezentujących pana Zbigniewa przed sądem w Chorwacji, tłumaczenia specjalistycznych dokumentów, działania formalne związane z międzynarodową pomocą prawną.

Reklama

„Zostałem sam z całym długiem

W opisie zbiórki pan Zbigniew pisze wprost:

„Jestem kierowcą zawodowym samochodów ciężarowych i podczas zwykłego kursu z Belgii do Chorwacji zostałem zatrzymany na granicy do rutynowej kontroli. Przewoziłem wtedy liść tytoniu, za który – jak się później okazało – nie została zapłacona akcyza. Solidarnie nałożono na mnie i na pracodawcę karę w wysokości 1 mln 100 tys. euro, która rośnie po dziś dzień.”

„Na ten moment zostałem sam z całym długiem, gdyż firma przewozowa zamknęła się, a odbiorca i nadawca zniknęli.”

Reklama

Mężczyzna dodaje, że bez pomocy z zewnątrz nie ma szans na dalszą walkę.

„Nie stać mnie na pomoc prawną, która mogłaby pomóc mi wyjść z tej koszmarnej sytuacji. Wiem i czuję, że nie jestem winny, a to ja ponoszę odpowiedzialność za wszystkich biorących w tym udział.”

Dramat trwa. Rodzina na krawędzi

Rodzina Zbigniewa Czubaszka żyje dziś w cieniu egzekucji komorniczej. Każda nadwyżka ponad minimalną pensję natychmiast znika z konta. Zabrano wszystkie oszczędności życia. Dom – jedyny majątek rodziny – również jest zagrożony.

– „Mąż nie sypia. Patrzy w sufit, milczy. Nie wiem, jak mu pomóc” – mówiła w reportażu Kanału Zero Hanna Czubaszek, żona kierowcy.
– „Jestem jedynym żywicielem rodziny. Byłem tylko kierowcą, który miał dowieźć towar. Dziś nie wiem, jak doczekam jutra” – przyznaje Zbigniew.

Reklama

Córka przerwała studia, by podjąć pracę i wspierać rodziców. Rodzina korzysta z pomocy znajomych i sąsiadów. Ich los stał się symbolem urzędniczego absurdu, który może spotkać każdego.

Sprawa wciąż się toczy

Przypomnijmy – Zbigniew Czubaszek został zatrzymany na granicy chorwackiej w 2022 roku. Przewoził liść tytoniu z Belgii do Chorwacji, nie wiedząc, że towar nie został zgłoszony do akcyzy. Mimo że działał zgodnie z poleceniami firmy i posiadał legalny dokument CMR, został uznany za odpowiedzialnego za przewóz nieopodatkowanego towaru.

Reklama

Kiedy firma zniknęła, a nadawca i odbiorca nie zostali zidentyfikowani, chorwacki urząd celny uznał kierowcę za ostatnie ogniwo łańcucha i nałożył na niego karę. Obecnie trwa odwołanie w Sądzie Administracyjnym w Zagrzebiu.

Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/mwzgxy

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/04/2025 15:38
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości