Groźne zdarzenie w Wojcieszkowie. Na jednej z posesji zapalił się garaż połączony z wiatą, w którym stał samochód osobowy i skuter oraz spory zapas drewna opałowego. Płomienie szybko objęły całą konstrukcję, a gęsty dym było widać z dużej odległości.
Na miejsce zjechało łącznie pięć lub sześć zastępów straży pożarnej, w tym druhowie z lokalnej OSP w Wojcieszkowie. Strażacy musieli działać na dwa fronty – skupili się na gaśnięciu samego garażu oraz na obronie stojącego tuż obok budynku mieszkalnego, do którego mogły w każdej chwili przenieść się płomienie.
Z zaparkowanego wewnątrz auta – osobowego kombi – po przejściu ognia została jedynie zwęglona karoseria. Dużo pracy wymagało też samo dogaszanie. Pod wiatą składowano grube szczapy drewna, które strażacy w aparatach ochrony dróg oddechowych i maseczkach musieli ręcznie przerzucać i przelewać wodą, by wyeliminować ukryte zarzewia ognia.
W akcji brały udział m.in. zastępy w klasycznym, ciężkim Jelczu oraz nowszej Scanii. Choć straty materialne są spore, najistotniejszy jest fakt, że nikt w tym zdarzeniu nie ucierpiał, a dom mieszkalny udało się w całości ocalić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze