Reklama

Kryzys w szpitalach powiatowych. Starosta Łukowski ostrzega: „To już nie przelewki”. ZPP grozi ogólnopolskim protestem

„To już nie przelewki. Ta choroba rozprzestrzeniła się już na cały kraj” – tymi słowami Starosta Łukowski Dariusz Szustek odniósł się do najnowszego, drugiego już listu otwartego Prezesa Związku Powiatów Polskich Andrzeja Płonki. Samorządowcy z całej Polski, w tym przedstawiciele powiatu łukowskiego, alarmują: system finansowania ochrony zdrowia i dotychczasowa polityka kontraktowania świadczeń przez NFZ prowadzą szpitale powiatowe wprost do zapaści finansowej, utraty kadr i zamykania kluczowych oddziałów.

 

Sytuacja w lokalnych placówkach medycznych staje się jednym z najbardziej zapalnych tematów w relacjach między samorządami a rządem. List otwarty ZPP skierowany do Premiera, Ministra Finansów oraz Minister Zdrowia nie leave wątpliwości – zdaniem władz lokalnych obecny kształt umów z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz narzucane regulacje prawne nie pokrywają rzeczywistych kosztów leczenia pacjentów.

Kontrakty z NFZ a rzeczywistość: Dlaczego szpitale powiatowe toną w długach?

Istotą problemu jest rozdźwięk pomiędzy realnym kosztem udzielenia świadczenia medycznego a kwotą, jaką NFZ wypłaca placówkom w ramach kontraktów. Jak podkreśla w swoim stanowisku Związek Powiatów Polskich, szpital powiatowy nie działa według czysto rynkowych reguł. Powiat jako podmiot tworzący realizuje zadanie publiczne i ma ustawowy obowiązek zapewnić mieszkańcom dostęp do podstawowego leczenia.

Reklama

W większości szpitali powiatowych funkcjonują cztery podstawowe, ale najbardziej deficytowe oddziały:

  • Chorób wewnętrznych (interna),

  • Chirurgii ogólnej,

  • Pediatrii,

  • Położnictwa i ginekologii.

Przy obecnych wycenach Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), wyśrubowanych wymaganiach kadrowych oraz konieczności utrzymywania 24-godzinnej gotowości zespołu medycznego, oddziały te nie bilansują się finansowo w żadnym szpitalu powiatowym.

Żaden prywatny przedsiębiorca nie zdecydowałby się na całodobowe prowadzenie tak nierentownych komórek. Powiaty czynią to jednak od lat, dopłacając do funkcjonowania placówek z własnych budżetów, by mieszkańcy nie zostali bez opieki ratującej życie i zdrowie.

Reklama

Cztery filary „mechanizmu wyniszczania” lokalnej medycyny

W opublikowanym dokumencie ZPP zwraca uwagę, że obecne trudności nie są wynikiem pojedynczych błędów czy złego zarządzania na poziomie lokalnym, lecz skutkiem systemowych decyzji podejmowanych w Warszawie. Samorządowcy wyliczają cztery kluczowe elementy, które doprowadzają szpitale powiatowe do zapaści:

  1. Wycofanie się z planów wsparcia w oddłużaniu: Rząd zrezygnował z prac nad instrumentami finansowymi, które miały pomóc w redukcji istniejącego zadłużenia szpitali i umożliwić ewentualne procesy konsolidacyjne.

    Reklama
  2. Skutki ustawy o wynagrodzeniach minimalnych: Brak korekty przepisów płacowych doprowadził do fali spraw sądowych. Orzecznictwo wymusza na szpitalach zrównanie płac pracowników z niższych grup z zarobkami grupy 2, co generuje dodatkowe, niemające pokrycia w kontraktach koszty idące w miliardy złotych.

  3. Ograniczanie procedur medycznych: NFZ sukcesywnie zabiera mniejszym szpitalom możliwość wykonywania niektórych zabiegów (np. na oddziałach chirurgii ogólnej), przekierowując finansowanie i pacjentów do dużych ośrodków klinicznych i wojewódzkich.

    Reklama
  4. Ujemne współczynniki jakości: Prezes NFZ wprowadza zarządzenia obniżające wycenę świadczeń dla placówek wykonujących mniejszą liczbę procedur. Powstaje błędne koło: NFZ ogranicza limit w kontrakcie, a następnie karze szpital niższą stawką za to, że zrealizował mniej zabiegów.

Projekt UD439 i licytacja na rynku lekarskim

Przedstawiony niedawno przez Ministerstwo Zdrowia projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (UD439) miał w założeniu uregulować kwestię rosnących wynagrodzeń w sektorze medycznym. ZPP ocenia jednak propozycję resortu zdecydowanie krytycznie.

Reklama

Zdaniem samorządowców zaproponowane maksymalne stawki godzinowe są zawyżone, a brak okresów przejściowych spowoduje, że szpitale staną do brutalnej licytacji na rynku pracy. Placówki powiatowe, dysponujące mniejszymi budżetami, przegrają rywalizację o lekarzy ze szpitalami klinicznymi oraz podmiotami prywatnymi, które z łatwością obejdą ustawowe ograniczenia. W efekcie koszty zatrudnienia pojedynczego lekarza mogą wzrosnąć nawet do 1 mln zł rocznie, co całkowicie rozłoży finanse lokalnych szpitali.

Odpowiedzialność w Warszawie, koszty w samorządzie

ZPP i przedstawiciele samorządów – w tym Starosta Łukowski Dariusz Szustek, zasiadający w Komisji Rewizyjnej ZPP – podkreślają, że stworzono mechanizm wygodny politycznie dla władz centralnych. Decyzje dotyczące wycen, norm kadrowych i wymogów prawnych zapadają w ministerstwie, ale finansowy rachunek za ich realizację otrzymują samorządy powiatowe. Gdy w konsekwencji braku środków dyrektor zmuszony jest zamknąć oddział, odium niezadowolenia społecznego spada na lokalne władze, a nie na decydentów z NFZ.

Reklama

„Czy upadek małych szpitali powiatowych jest przypadkowym efektem źle zaprojektowanych regulacji, czy przyjętą strategią państwa?” – pyta w swoim liście Prezes ZPP Andrzej Płonka.

Widmo ogólnopolskiego protestu

Samorządowcy domagają się pilnego podjęcia rozmów przez stronę rządową, uczciwego zweryfikowania wycen świadczeń oraz realnego zabezpieczenia finansowego placówek.

Jeżeli postulaty Związku Powiatów Polskich zostaną zignorowane, organizacja zapowiada przeprowadzenie ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. Hasło planowanego protestu ma brzmieć jednoznacznie: „NFZ ma zawierać kontrakty na leczenie pacjentów, a nie na likwidację szpitali powiatowych”.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/08/2026 21:24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości