Blackout? Atak hakerów? Łuków nie czeka na katastrofę. Burmistrz Piotr Płudowski odsłania karty i pokazuje, na co miasto wydało ogromne sumy, by w naszych kranach nie zabrakło wody, a nasze dane nie wyciekły do sieci. Była to odpowiedz na interpelację radnego Sławomira Smolaka.
Potężne agregaty ratują wodę
Urząd wydał blisko 620 tysięcy złotych na potężne maszyny prądotwórcze. Agregaty stoją już w strategicznych punktach: przy Stacji Uzdatniania Wody na Partyzantów 6b oraz przy kluczowych przepompowniach na Prusa 14 i Piłsudskiego 17. To one utrzymają miasto przy życiu, gdy nagle zgaśnie światło.
ZOBACZ: Andrzej Hryciuk szuka następcy. Wiemy, jak usiąść w fotelu wójta Trzebieszowa
Cyfrowy mur chroni mieszkańców
Łuków zgłosił już specjalistów do krajowego systemu cyberbezpieczeństwa. Urzędnicy regularnie testują odzyskiwanie danych z kopii zapasowych, by hakerzy nie sparaliżowali miejskich systemów. Ostatni rygorystyczny audyt bezpieczeństwa zakończył się w kwietniu, a kolejny sprawdzian czeka ratusz w 2027 roku.
Radiostacje i schrony w telefonie
Gdy w razie kryzysu zamilkną telefony komórkowe, służby przejdą na nowoczesną łączność cyfrową, która kosztowała blisko 100 tysięcy złotych. Strażacy na bieżąco aktualizują też listę schronów w aplikacji „gdzie się ukryć.pl”. Dzięki temu każdy mieszkaniec może w sekundę sprawdzić najbliższe bezpieczne miejsce.
ZOBACZ: Cichy zabójca uderzył o poranku. Strażacy w akcji, gdy Sarnów jeszcze spał
Służby szkolą się na wypadek próby
Pracownicy PEC-u, OSiR-u czy PUIK-u przechodzą twarde szkolenia z procedur ochrony ludności. Referat Informatyki dba o najwyższe standardy techniczne, by cyfrowe serce Łukowa biło bez zakłóceń nawet w najtrudniejszych chwilach. Miasto zapewnia, że bezpieczeństwo to dziś priorytetowy odcinek działań.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze