Reklama

80 kotów pod opieką jednej osoby. "Nie dam już rady. Codziennie płaczę"

Koty chore, porzucone i wymagające leczenia. Faktury na ponad 10 tysięcy złotych. I jedna osoba, która od lat opiekuje się zwierzętami z własnej kieszeni. Dziś po raz pierwszy mówi wprost: potrzebuję wsparcia.

Od 6 kwietnia do 31 maja trwa zbiórka na pokrycie zobowiązań wobec lecznic, hurtowni karmy i gabinetów weterynaryjnych. Opiekunka ponad 80 kotów, w większości chorych i po przejściach, szuka pomocy w spłaceniu ponad 10 000 zł zadłużenia. Na konto fundacji wpływa coraz mniej darowizn, a potrzeby zwierząt są niezmienne.

Fundacja z Łukowa ratuje koty. Każde zwierzę to osobna historia

Za całą inicjatywą stoi Fundacja Koci Galimatias, której założycielką jest pani Lidia Rosińska. Choć fundacja została zarejestrowana w lipcu 2023 roku, to pani Lidia pomaga kotom z Łukowa i okolic już od ponad 10 lat. Przez ten czas przez jej ręce przewinęły się setki kotów – część z nich znalazła nowe domy, inne wciąż czekają.

Reklama

W ostatnich tygodniach pod jej opiekę trafiły m.in.:

  • Max – kot z niską krzepliwością krwi, wymagający stałej opieki.

  • Jacek – starszy kot w ciężkim stanie, z cukrzycą i niewydolnością nerek.

  • Happy – wychudzony kot porzucony przez dotychczasowych opiekunów.

  • Babcianiewidoma i głucha kotka z rozrostem w pysku.

  • Jenny – kotka z FIP-em ocznym, która wróciła z adopcji.

  • Kot FIV+, przez lata żyjący na ulicy, zniszczony i potrzebujący leczenia.

  • 13-letni kocur z działek, schorowany, bez opieki.

Każdy z tych przypadków wiąże się z leczeniem, diagnostyką, czasem hospitalizacją i długoterminową opieką.

Reklama

"To już nie wypalenie, ale bezradność. Rano siadam i płaczę. Nie wiem, jak to dalej pociągnąć" – przekazała Lidia Rosińska.

Pomoc potrzebna na już – ponad 10 000 zł do spłaty

Na co dzień pani Lidia nie prosi o pomoc. Przez lata działała samodzielnie, finansując wszystko ze środków własnych i pojedynczych wpłat. Dziś jednak koszty przekroczyły jej możliwości. Do spłaty pozostały faktury za jedzenie, leczenie i kastracje kotów, a pod opieką nadal jest około 80 zwierząt.

"Świata nie zawojujesz. Mam tylko jedną głowę, dwie ręce i jedną kieszeń." – podsumowuje.

Reklama

Każda osoba, która chciałaby pomóc, może wesprzeć Fundację Koci Galimatias finansowo lub rzeczowo. Nawet najmniejsze wsparcie pozwala kontynuować codzienną opiekę nad zwierzętami, które nie mają nikogo poza nią.

Link do zbiórki

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/04/2025 12:14
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości