5 lutego tuż po północy, strażacy z naszego powiatu zostali postawieni na równe nogi. W miejscowości Celiny Włościańskie w gminie Stanin ogień zajął budynek gospodarczy. Walka z żywiołem zaczęła się w głębokiej nocy, gdy większość z nas smacznie spała.
Na szczęście szybka reakcja ratowników pozwoliła opanować sytuację, zanim ogień wyrządził jeszcze większe szkody. To tak, jakby w ostatniej chwili zdmuchnąć świeczkę, która zaczęła przypalać obrus. Tutaj liczyły się sekundy.
Akcja straży Na pomoc natychmiast ruszyły zastępy z kilku jednostek. Na miejscu pracowali zawodowcy z Łukowa oraz ochotnicy z Dąbia i Tuchowicza. Strażacy musieli najpierw zabezpieczyć cały teren, a potem skierować strumienie wody na płonące ściany i dach. Dzięki ich sprawnym działaniom ogień nie przeniósł się na sąsiednie zabudowania. Widok czerwonych świateł wozów strażackich rozświetlających nocną ciemność w Celinach na długo zostanie w pamięci sąsiadów.
Bezpieczeństwo mieszkańców Najważniejszą wiadomością jest to, że w tym groźnym zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Ratownicy potwierdzili, że nie ma osób poszkodowanych, co przy nocnych pożarach zawsze jest największą ulgą. Po ugaszeniu ognia strażacy dokładnie sprawdzili pogorzelisko, by mieć pewność, że nigdzie nie tli się już żaden ukryty płomień. Choć budynek został uszkodzony, najważniejsze, że wszyscy mieszkańcy są cali i zdrowi.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze