Władysław Grochowski z Arche wybrał życie na wsi pod Łukowem. Samotny dom, msza z sąsiadami, rower i natura dają mu spokój.
Zamiast luksusowych apartamentów, jachtów i szumu wielkiego miasta – głęboka wieś w powiecie łukowskim. Władysław Grochowski, twórca hotelowej potęgi Arche i jeden z najbogatszych Polaków, w rozmowie z Krzysztofem Łukowskim na Kanale Zero odsłonił kulisy swojego prywatnego życia. Znany hotelarz zamienił wielki świat na absolutną prostotę i jak sam przyznaje, dopiero tu odnalazł to, czego nie kupi za żadne pieniądze: święty spokój.
Kilometr do najbliższego sąsiada
Grochowski mieszka tu na stałe. Wybrał dom na samym skraju niewielkiej wsi, w której jest zaledwie 40 numerów – z czego część stoi pusta. Najbliższy sąsiad? Kilometr dalej. Tam, gdzie inni widzieliby samotność i pustkę, szef Arche znalazł wolność i przestrzeń do oddychania.
(Warto przeczytać: Teatr w drewnianym kościele w Zębrach – niezwykły plan Władysława Grochowskiego)
Niedzielna msza i proste rozmowy
Mimo ogromnego majątku nie zamknął się za wysokim płotem. W niedziele przychodzi pod lokalną kapliczkę na mszę, by po prostu stanąć obok sąsiadów i porozmawiać o codziennych sprawach. W programie Krzysztofa Łukowskiego podkreślał, że to właśnie te zwykłe, wiejskie relacje i szczere rozmowy dają mu najwięcej życiowej energii.
(Zobacz też: Miliarder na celowniku mieszkańców – plany Arche nad zalewem Zimna Woda)
Rower, mrówki i ogródek żony
Gdy odkłada na bok biznesowe papiery i tabele, wsiada na rower i rusza przed siebie lokalnymi ścieżkami. Potrafi godzinami obserwować naturę – od biegających po działce danieli, po mrówki pracujące w lesie. Do tego dochodzi pomaganie żonie przy pielęgnacji przydomowego warzywnika. Właśnie w tym prostym, niespiesznym rytmie miliarder odnalazł swój własny przepis na zdrowie i szczęście.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze