Mają za sobą dekady historii, wzloty i bolesny upadek, po którym wielu ich skreśliło. Już w piątek, 22 maja, Orkiestra Dęta im. Antoniego Próchniewicza udowodni w łukowskim Amfiteatrze, że muzyczna pasja jest silniejsza niż finansowe kryzysy.
To nie będzie zwykły koncert. To opowieść o mieście, która zaczęła się jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku. Muzycy pod batutą Tadeusza Bochmana wystąpią w samym sercu Parku Miejskiego, otwierając jeden z najważniejszych weekendów w roku dla wszystkich łukowian.
Historia zespołu to gotowy scenariusz na film. Orkiestra, która przez lata była dumą Łukowskich Zakładów Obuwia, w 1989 roku zderzyła się z brutalną rzeczywistością. Brak pieniędzy zmusił muzyków do schowania instrumentów do futerałów na blisko sześć lat.
ZOBACZ: Pożar w domu w Sarnowie i kolizja w Szczygłach Górnych. Pracowity poranek strażaków
Dopiero determinacja Zbigniewa Pasika i lokalnych pasjonatów pozwoliła wskrzesić tę tradycję. Dziś formacja nosi imię legendarnego kapelmistrza Antoniego Próchniewicza, a w jej szeregach wciąż grają jego wychowankowie.
Obecnie skład liczy 35 osób. Obok doświadczonych muzyków na scenie zobaczymy dzieci i młodzież, którzy tajniki gry poznają zupełnie za darmo. Towarzystwo nie tylko uczy, ale i bezpłatnie wypożycza instrumenty, dając szansę każdemu, kto czuje rytm w sercu.
Wspólne granie pod gołym niebem w Parku Miejskim to moment, w którym historia spotyka się z nowoczesnością. Organizatorzy – Miasto Łuków, LOK oraz OSiR – zapraszają wszystkich pod scenę już w najbliższy piątek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze