Reklama

5 milionów start po pożarze w Starych Kobiałkach. Strażacy o szczegółach dramatycznej akcji (WIDEO)

W sercu gminy Stoczek Łukowski doszło do dramatu, który mógł zakończyć się tragedią na skalę niespotykaną w regionie. 30 grudnia potężny pożar wybuchł na poddaszu budynku produkcyjnego zakładów mięsnych w Starych Kobiałkach. W obliczu szalejącego żywiołu strażacy pokazali, czym jest prawdziwa odwaga.

"Zatrzymać ogień za wszelką cenę!"

Na miejscu zdarzenia pojawiły się aż 92 osoby z jednostek ratowniczo-gaśniczych. W akcji brało udział 19 pojazdów, w tym specjalistyczne cysterny, podnośniki i nawet dron, który pozwolił dokładnie monitorować sytuację z powietrza. Operacją dowodził sam Lubelski Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej wraz z zastępcą oraz grupą operacyjną z Lublina.

Reklama

- Sytuacja była trudna. Płomienie wydobywały się już na dach budynku, a gęsty dym unosił się nad okolicą, gdy dotarły pierwsze zastępy" – relacjonuje st. kpt. Konrad Turski z PSP w Łukowie.

Pierwsze sekundy akcji były kluczowe. Dyżurny natychmiast zadysponował cztery zastępy z JRG Łuków oraz jednostki OSP z gminy Stoczek Łukowski. Na miejscu podjęto decyzję o zwiększeniu sił. W działaniach uczestniczyły m.in. OSP KSRG Stoczek Łukowski, OSP KSRG Jedlanka, OSP KSRG Stara Róża, OSP Szyszki, OSP Zgórznica, OSP Rosy, OSP Jamielne, OSP KSRG Stanin, OSP KSRG Dąbie oraz OSP KSRG Fiukówka. Strażacy walczyli nie tylko z ogniem, ale również z trudnymi warunkami, jakie stwarzała gęsta zadymiona atmosfera.

Reklama

Milionowe straty i miliony uratowane

Pożar częściowo strawił budynek produkcyjny wraz z wyposażeniem. Straty szacowane są na około 5 milionów złotych. Jednak strażakom udało się uchronić majątek o wartości około 10 milionów złotych, co stanowi niewątpliwy sukces całej akcji.

- Działania prowadziliśmy zarówno od wewnątrz, jak i z zewnątrz budynku, wykorzystując podnośniki. Dzięki odpowiedniej koordynacji i zaangażowaniu wszystkich jednostek udało się zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia" – dodaje st. kpt. Turski.

Reklama

Życie ponad wszystko

Na miejscu obecni byli również Komendant Powiatowy PSP w Łukowie wraz z zastępcą oraz dowództwo JRG w Łukowie. Mimo ogromnych wyzwań i skali zdarzenia, nikt nie odniósł obrażeń. To świadectwo profesjonalizmu i precyzyjnego planowania operacji ratowniczej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/12/2024 14:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości