Ks. Mieczysław Puzewicz, ceniony duchowny z Lublina znany z działalności społecznej, został pozbawiony wszystkich funkcji diecezjalnych i objęty zakazem kontaktu z osobami małoletnimi. Sprawa dotyczy zarzutów o naruszenie nietykalności osobistej kobiet, do których doszło kilkanaście lat temu.
Kuria Metropolitalna w Lublinie poinformowała, że ks. Mieczysław Puzewicz nie pełni już żadnych funkcji w diecezji i ma zakaz kontaktu z osobami małoletnimi. Decyzja zapadła po wewnętrznym dochodzeniu dotyczącym przypadków niewłaściwego zachowania wobec młodych kobiet, które miały miejsce kilkanaście lat temu.
Sprawa została ponownie zgłoszona do kurii w 2024 roku przez jedną z kobiet mieszkających w Kanadzie. W wyniku tego zawiadomienia rozpoczęto dochodzenie kanoniczne, które zakończono w grudniu 2024 roku. Dokumentacja została przekazana do Stolicy Apostolskiej, a obecnie kuria oczekuje na dalsze decyzje Dykasterii Nauki Wiary.
Wcześniej, już w 2010 roku, jedna z kobiet poinformowała o niepokojących zachowaniach ks. Puzewicza, jednak prokuratura nie wszczęła śledztwa, ponieważ sprawa nie dotyczyła osoby poniżej 15. roku życia. Akta zostały zniszczone po upływie ustawowego okresu przechowywania.
Duchowny wcześniej pełnił wiele funkcji, m.in. diecezjalnego duszpasterza młodzieży, rzecznika prasowego metropolity lubelskiego abp. Józefa Życińskiego, a także dyrektora Radia eR. Po zgłoszeniach z 2010 roku został odwołany, ale wrócił do struktur diecezjalnych jako dyrektor Domu Spotkania Caritas Archidiecezji Lubelskiej.
W opublikowanym oświadczeniu, ks. Mieczysław Puzewicz przyznał, że jego zachowania sprzed 15–20 lat były "głęboko niewłaściwe" i wiązały się z naruszeniem granic w relacjach z młodymi kobietami. Podkreślił, że nie działał z intencją krzywdzenia, ale świadomie przekroczył normy, jakie obowiązują duchownych.
Duchowny zadeklarował również pokutę wewnętrzną, której wyrazem ma być ośrodek dla bezdomnej młodzieży, finansowany przez niego, a prowadzony przez Archidiecezję Lubelską.
W oświadczeniu przeprosił wszystkie osoby poszkodowane, a także młodzież, z którą przez lata współpracował przy projektach pomocowych. Dodał, że jest gotów osobiście spotkać się i przeprosić osoby, które doznały z jego strony krzywdy, jeśli wyrażą na to zgodę.
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze