REGION Wtorkowe popołudnie w Siedlcach przyniosło niepokój, który do teraz nie daje spać bliskim Jakuba Pietrzykowskiego. Chłopak wyszedł z domu i do tej pory nie nawiązał z nikim kontaktu.
Wszystko zaczęło się we wtorek, 24 marca, tuż po godzinie piętnastej. To wtedy Jakub opuścił mieszkanie przy ulicy Sienkiewicza w Siedlcach. Od tamtej chwili jego telefon milczy, a miejsce pobytu nastolatka pozostaje tajemnicą. Chłopak ma czternaście lat, choć z postury i rysów twarzy wygląda na nieco starszego, około szesnastolatka. To wysoki, szczupły blondyn o niebieskich oczach, którego trudno byłoby przeoczyć w tłumie.
Kiedy Jakub wychodził z domu, miał na sobie charakterystyczny czarny dres z białymi napisami marki Pitbull oraz granatową kurtkę tej samej firmy. Całość stroju uzupełniały białe sportowe buty Nike i granatowy plecak. Istnieje jednak możliwość, że nastolatek przebrał się w czerwony dres z białymi paskami po bokach. To ważne szczegóły dla każdego, kto tego dnia spacerował ulicami Siedlec lub podróżował w stronę Łukowa.
Policjanci z siedleckiej komendy sprawdzają każdy ślad, ale to oczy mieszkańców mogą okazać się najbardziej pomocne. Często to właśnie przypadkowe spotkanie na przystanku czy w sklepie pozwala szybciej sprowadzić kogoś bliskiego bezpiecznie do domu. Jeśli ktokolwiek z Państwa widział osobę odpowiadającą temu opisowi lub wie, gdzie Jakub może teraz przebywać, proszony jest o pilny kontakt. Informacje można przekazywać pod numerem 47 707 23 60 lub dzwoniąc na numer alarmowy 112. Każda wiadomość ma ogromne znaczenie dla pomyślnego zakończenia tych poszukiwań.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze